Czasami, słysząc rozmaite doniesienia, możemy wywnioskować, że ludzka fantazja naprawdę nie zna granic. Biura podróży słyszą naprawdę różne powody, jeśli chodzi o reklamację wycieczek. O ile zrozumiałe jeszcze mogą być reklamacje dotyczące standardów pokoi, ich wyposażenia czy też jakości wycieczek, o tyle nie wiem, czy można posądzić biuro podróży lub hotel o... spowodowanie zajścia w ciążę.

Magdalena Kwiatkowska złożyła reklamację na hotel w Egipcie, w którym przebywała jej 13-letnia córka. Córka z wycieczki wróciła z ciążą. Według tego, co napisano w reklamacji, przyczyną ciąży była kąpiel w hotelowym basenie...

Czyżby matka była aż tak łatwowierna, że ślepo uwierzyłaby córce? Gdyby zapytać specjalistów z dziedziny seksuologii, bez wątpienia odpowiedzieliby, że basen nie służy plemnikom. Nawet, gdyby w wodzie znalazło się nasienie jakiegoś mężczyzny, plemniki nie miałyby większych szans na przeżycie dłużej niż kilka minut. Niektórzy zastanawiają się nad tym, czy opisywane zdarzenie nie jest przypadkiem mistyfikacją. Wątpliwości co do autentyczności mogą wynikać z samego wieku bezpośredniej zainteresowanej - chociaż niedawno było głośno o pewnej młodej matce z Wielkiej Brytanii.

My orzekamy jednoznacznie: albo naprawdę ludzie mają tak wybujałą fantazję, albo media próbują mistyfikacji. I teraz dylemat: komu tu uwierzyć?