Sesja zdjęciowa z udziałem Australijki obdarzonej niezwykłą urodą balansuje na granicy tabu i dobrego smaku.

Modelka, która lansuje modne ubrania, zapomniała o tym, że jej pupa jest zupełnie odkryta.

Śmiały koncept, który łączy niedopowiedzenie, nagość i oldschoolowy klimat uzyskany poprzez polaroidową konwencję fotografii.

Autorem zdjęć opublikowanych w lifestylowym magazynie C-Heads jest rezydujący na co dzień w Paryżu Paul Franco.

Modelka, która wcieliła się w rolę prowokującej i niezwykle zmysłowej heroiny, to Maya.

Zdjęcia są surowe, utrzymane w chłodnej stylistyce. Element, który je rozgrzewa, to temperament modelki i jej niezwykły sex appeal.

Ubrania i stylizacja to konwencja lat 90. Modne koturny, koronkowy top, seksowny kostium kąpielowy czy nawiązujące do ostatniej dekady XX wieku bluzy. Jeżeli pamiętacie czasy Nirvany, muzyki Dance i wiecie, czym był program Yo!MTV Raps, pokochacie konwencję tych zdjęć.

Oryginalny koncept fotografii, który łączy gorący temperament modelki z paryskim chłodem, każe się zatrzymać na chwilę nad zdjęciami i pomarzyć...

Spójna konwencja, ukryta erotyka i wielopoziomowy przekaz zdjęć. Wszystko co redakcja trendz.pl ceni we współczesnej fotografii. Oby jak najwięcej takich sesji.