Dzikie spojrzenie, żywa opalenizna i rozwiany włos, a w tle pustynia. To nie plakat Indiany Jonesa, to nie teledysk J. Lo. To Marta Żmuda-Trzebiatowska. Na okładce „Twojego Stylu” zupełnie nie do poznania. Właśnie w tych pustynnych piaskach postanowiła pogrzebać swoje dotychczasowe, słodkie i pokorne wcielenie. 

Ubrana w brązowe szorty od Alberty Ferretti, intrygującą bluzkę Dries Van Noten i tony Photoshopa Marta faktycznie emanuje temperamentem. Gorzej z autentycznością. Mocny makijaż i budowany w wywiadzie walecznymi słowami wizerunek silnej babki nie do końca przekonuje. 

Jednak ocenianie wiarygodności jej zwierzeń i wynurzeń nie należy na szczęście do obszaru zainteresowania mody. Zgrabnie omijając wszelką głębię oraz przesłanie tej sesji, trzeba przyznać, że zdjęcia robią wrażenie. Urodziwa kobieta, ciekawe ubrania i wakacyjna stylistyka to zdecydowanie zestaw, na który chce się patrzeć. Podsumowując: czytać nie trzeba, obejrzeć warto.

Przypadła Wam do gustu nowa Marta?