Nie interesowała ją moda ani popularność. Kiedy sytuacja rodzinna zmusza ją do zmiany szkoły, nie spodziewa się, że w jej życiu nastąpi cokolwiek nowego. W nowym miejscu poznaje jednak olśniewająco przystojnego, ale przede wszystkim tajemniczego i nieodgadnionego Edwarda Cullena (Robert Pattinson). Jest inteligentny i błyskotliwy, a ich znajomość wkrótce przeradza się w płomienny romans. Niezwykły romans, bowiem Edward jest wampirem, który od 1918 wciąż ma 17 lat, a dopiero po 90 latach znalazł swoją bratnią duszę – Bellę. Niesamowita więź jaka ich łączy wystawiona jest jednak na nieustającą próbę – uczuciu zagraża pierwotny drapieżny instynkt, który Edwardowi coraz trudniej jest zwalczyć. Pojawiają się też śmiertelni wrogowie Edwarda: Laurent (Edi Gathegi), James (Cam Gigandet) oraz Victoria (Rachelle Lefevre), którym będzie musiał stawić czoła.

Zmierzch, mimo, że miał pewne "niedociągnięcia", i można przyczepić się do paru szczegółów, to naprawdę jest to bardzo dobry film . Podobno budżet nie był za wysoki, więc twórcom trzeba wybaczyć.
Po obejrzeniu filmu można powiedzieć, że jest to jeden z lepszych obrazów jaki ostatnio widziałam. Jest wierny swej książce co rzadko się zdarza. Nawet po wyjściu z kina człowiek jest podekscytowany jeszcze historią.
Miejmy nadzieję, że będzie druga część!
UWAGA: film uzależnia