Skoda Fabia? O czym myślisz, gdy o niej słyszysz? Zapewne o tym, że jest to nudne auto z Czech, które kupują ludzie, którzy nie potrzebują wyróżniającego się auta, nie czerpią przyjemności z jazdy, a od samochodu wymagają tego by przewiózł ich do sklepu, czy na wczasy. Do tego, uważasz, że to auto dla „każdego”, bo jest stosunkowo tanie w utrzymaniu i dość oszczędne. Nie sposób się nie zgodzić. Ale tylko po części.

Po pierwsze, Skoda tak doskonale sprzedaje się w Polsce (i Europie) nie tylko z powodu niskich kosztów eksploatacji. Salony i autoryzowane serwisy Skody znajdują się w wielu miastach, więc w przypadku awarii, nie trzeba transportować auta przez pół Polski. A przede wszystkim, Skoda z każdym modelem, z każdym faceliftingiem i z każdym pomysłem coraz bardziej zbliża się do zachodnich aut.

Jeśli uważasz, że Skoda dalej jest 100 lat za „zachodem”, mam coś dla Ciebie. Oto Skoda Fabia RS. Cóż znaczą te dwie literki? Pewnie coś w stylu „ RakietoSkoda”. Bo oto, proszę Państwa, Czesi zamontowali w tym modelu silnik 1.4 TSI o mocy aż 180 koni mechanicznych. Ten sam, który będzie montowany w Polo GTI, czy Ibizie Cupra. Podwójnie turbodoładowana jednostka wygeneruje moment obrotowy wynoszący 250 Nm, dzięki czemu do setki Fabia RS rozpędzi się w 7.3 sekundy. Świetnie. By podkreślić sportowy charakter auta, silnik będzie współpracował z siedmiobiegową skrzynią DSG, z dwoma sprzęgłami, która sterowana będzie za pomocą manetek umieszczonych przy kierownicy. Tak, właśnie oto nudna, wolna i tania wg Twojej opinii Fabia, otrzymuje manetki, znane z najlepszych hot-hatchów. Naprawdę, czas byś schował swoje stereotypy do piwnicy. Prędkość maksymalna przednionapędowego auta wyniesie 224 km/h. Kierowca będzie wspomagany przez ESP, ABS oraz system XDS- odpowiadający za płynne pokonywanie zakrętów. Średnie spalanie ma wynieść 6.4 litra na 100 km.

Sportowa Fabia pojawi się jako hatchback oraz kombi. Obie wersje poddane będą faceliftingowi, który podkreśli sportowy charakter aut. Zmieniono przedni zderzak, który otrzymał wlot powietrza a’la plaster miodu, a światła otrzymają diody LED do jazdy dziennej. Auto osiądzie na kolach z 17-calowymi felgami, zza których będą wystawały czerwone zaciski hamulców. „RSka” dostanie także przyciemnione szyby, dwie końcówki układu wydechowego oraz atrapę dyfuzora. Wewnątrz pojawią sportowe fotele, multifunkcyjna kierownica oraz aluminiowe nakładki na pedały.

Dlaczego chciałbym mieć taką Fabię? By każdemu cwaniakowi w starym A3, Civicu, Calibrze, Golfie czy BMW, zniszczyć sens życia, odstawiając go na światłach. Teraz, to niech ludzie w zachodnich autach wąchają czeskie spaliny. Skoda sprawnie ucieka od stereotypów. Oczywiście, wielka w tym zasługa Volkswagena, który technologicznie wspiera Czechów, ale pamiętajmy, że w projektowaniu i realizacji pomysłów nasi południowi sąsiedzi mają zupełnie wolną rękę. Uważam, że za kilka lat, nikt nie ośmieli się pomyśleć o Skodzie jako o słabej marce z kraju byłego bloku wschodniego. Już niedługo, każde czeskie auto będzie w pełni ucywilizowanym „zachodnim” autem, które wzbudzi szacunek każdego. Gdy usłyszysz, że ktoś kupił Octavię czy Fabię, nie będziesz uśmiechał się z ironią. Szkoda, że nie można tak napisać o polskich samochodach. Polacy! Reaktywujmy projekt Syreny Sport, bo niedługo Czesi będą się z nas śmiać. Do sprzedaży Fabia RS wejdzie już za pół roku