Będąc w Kinie 18 jakiś czas temu natrafiłam na film Zardoz z 1974 roku.

Najlepszą sceną z tego filmu science fiction jest niewątpliwie moment, gdzie Sean Connery trzyma w ręku pistolet I jest ubrany w dziwaczny strój.

Czerwone majtki uwieszone na skrzyżowanych, grubych szelkach, a do tego brązowe kozaczki za kolano są po prostu mistrzowskie.

Scenarzystą I reżyserem filmu jest  John Boorman. Ten bardzo dziwaczny kawałek sztuki opowiada historię o podziale świata na dwa plemiona, między  wojownikiem Zedem (Sean Connery) oraz bogiem, który rządzi światem, Zardozem.

Stroje, dialogi, muzyka, scenografia – jest to film  wart obejrzenia!