Restauracje, kawiarnie są tego dnia przepełnione. Tłok, ścisk powodują, że nie ma żadnej intymności.
Najlepszym miejscem na spędzenia walentynek jest ugotować kolację i zostać w domu.

Istnieje całe mnóstwo przepisów kulinarnych, jednak nie wszystkie zawierają moc miłosnego eliksiru. Jednym z najlepszych afrodyzjaków są ostrygi!
One zawsze królowały w miłosnej kuchni. Powiadano, że Casanova przed każdą randką pochłaniał cały ich półmisek. Dzięki kolacyjce z szampanem i ostrygami udało mu się uwieść nawet mniszkę.

Składniki:
12-15 ostryg (świeże lub mrożone)
2 łyżki masła
200 ml białego wina
2 ząbki czosnku
szklanka bułki tartej
pół szklanki startego sera żółtego
sól, pieprz
cytryna dla dekoracji

Muszle oczyszczamy z wodorostów, najlepiej przy użyciu szczoteczki pod bieżącą wodą. Następnie ostrym nożykiem ostrożnie podważamy skorupki i otwieramy. Przy użyciu ostrego nożyka odcinamy ostrygi od skorupek i wyjmujemy. Czosnek obieramy i siekamy. . Na gotujące się wino wrzucamy ostrygi i gotujemy przez kilka sekund na wysokim ogniu. W rondelku rozgrzewamy masło , sypiemy tartą bułkę , dodajemy czosnek i smażymy aż się zarumieni (2-3 min.) Do płaskiego żaroodpornego naczynia wykładamy połowę podsmażonej bułki, na wierzch ostrygi , posypujemy je serem i resztą bułki. Zapiekamy w rozgrzanym piekarniku aż się zrumieni (4-5 min.) Podajemy przybrane cząstkami cytryny.