Już za miesiąc mieszkańcy Korei Południowej, będą mogli skorzystać z największego sedesu na świecie. Za tą "przyjemność" zapłacą symbolicznego dolara, ale korzystanie będzie ograniczone jedynie do zwiedzania, bo wielki sedes to budynek pod przyszłą siedzibę Światowego Zgromadzenia Toaletowego.


Zgromadzenie założyli koreańscy aktywiści, zajmujący się przypominaniem, jak ważna w życiu człowieka jest higiena. Budynek w kształcie sedesu, którego otwarcie uświetni imprezę założycielską zgromadzenia ma być symbolem higieny.

Koreańczycy są jednak zaskoczeni nietypowym pomysłem.

- Sedes zawsze kojarzył mi się z czymś brudnym, a nie z higieną, ale mieszkanie w takim domu to byłaby frajda - komentuje 17-letnia Yoo Cho-hee.

Głównym celem Światowego Zgromadzenie Toaletowego jest propagowanie higieny i pomoc ludziom bez toalety.

- 40 proc populacji świata nie ma toalety. My chcemy pomóc w promowaniu czystości i próbujemy tym ludziom pomóc. Będziemy zbierać dla niech pieniądze - mówi Sim Jae-duck prezes Zgromadzenia.

Dom został nazwany "Haewoojae", co znaczy "sankutarium, gdzie każdy będzie mógł rozwiązać swoje problemy". W centrum mieszkania znajdować się będzie, jakby inaczej... ubikacja. W dachu będzie otwór i coś, co ma symbolizować deskę toaletową.