Pojawiła się nagle i powoli okręcą sobie wokół palca całą elitę międzynarodowych sław. Wzbudza kontrowersje, plotki, domysły. Ma niebanalny styl, w którym odważnie lawiruje na krawędzi kiczu. Coraz częściej słyszy się o kolejnych współpracach Lady GaGi z wielkimi przemysłu muzycznego. 

Ostatnie doniesienia ze świata muzyki pop - Beyoncé zaprosiła Lady GaGę do współpracy nad teledyskiem. Artystki w duecie wystąpią w nowym klipie Beyoncé, do kawałka „Video Phone”. Warto tu wspomnieć, że Warto wspomnieć, że Lady GaGa udziela się gościnnie w remiksie tego singla z ostatniej płyty sławnej żony nie mniej sławnego Jaya-Z – „I Am… Sasha Fierce”. Zdjęcia do klipu odbyły się w Nowym Jorku, Beyoncé miała na sobie suknię z piór, Lady GaGa – czemu nikogo to nie dziwi? – coś bardzo szalonego. 

Nie tak dawno świat obiegła plotka o duecie Lady GaGi z Rihanną. Chociaż artystki faktycznie nagrały razem kilka utworów, tylko jeden z nich został zarejestrowany na demo. 

Największe nadzieje sprawiała zapowiedź wspólnej trasy koncertowej artystki z Kanye Weste’m. Trasa niestety została odwołana w wyniku nieporozumień między gwiazdami, a Internet i brukowce zawrzały od plotek. 

Nagrywała piosenki nie tylko z Rihanną, ale między innymi z Marilynem Mansonem (wyznając przy okazji, że jest zdecydowaną fanką ostrego grania… to dziwi, jeśli bierze się pod uwagę ich wspólny numer), Colbym O’Donisem, Akonem. 

Chociaż bez Westa, trasa Lady GaGi rozpocznie się 27. listopada w Montrealu. Obejmie ona całą Północną Amerykę. Ostatnie show w tournee będzie w styczniu przyszłego roku, w rodzinnym mieście wokalistki - New York City. Piosenkarka zapowiada, że to będzie niesamowita okazja, by być częścią niebywałej i jedynej w swoim rodzaju opery w rytmie electropop. 

Czy Lady GaGa chce zapewnić sobie bazę pod sławę, pchając się do współpracy z tymi, którzy coś znaczą w branży, czy to oni dostrzegają w niej talent i godnego współtwórcę?