W świecie kreskówek pojawiła się nowa ikona mody. Nietypowa, bo nietypowa, z modą wspólnego ma jednak wiele. Marge Simpson – tak, to ta żółta pani z ogromnymi oczami i niebieskimi, wyjątkowo sztywnymi, włosami – zamieszała ostatnio w świecie fashion za sprawą pewnego pana.

Alexsandro Palombo wykreował nową wersję pani Simpson w niezwykle modnym wydaniu. I tak możemy podziwiać (choć nie wiem, czy jest to adekwatne słowo) Marge jako nową, swoistą Audrey Hepburn prosto ze „Śniadania u Tiffany'ego”, w pozie króliczka niczym Kate Moss, czy w mini od Mary Quant. Jednym słowem – w kultowych już kreacjach, które miały wielki wpływ na historię kostiumu i nie tylko.

Autor: A.S.