W centrach handlowych w mieście skończyły się już posezonowe wyprzedaże. W outletach typu Faktory znaleźć można jedynie mocno przebraną odzież, która zwiedziała już półki firmowych sklepów. Nawet jeśli znajdzie się coś w miarę nie zniszczonego, bardzo ciężko jest znaleźć dla siebie rozmiar. Z Outletu często wychodzi się z pustymi rękami i nienaruszonym portfelem. Znalezienie sukienki na ślub czy chrzciny w Warszawie graniczy z cudem. Nie ma z czego wybierać. Sklepy postawiły codzienną, ciepłą odzież. Manekiny poubierane są w sukienki z grubych tkanin i dzianin, zwykle w jesiennych brązach i szarościach. Na wieszakach w butikach wcale nie jest lepiej…

Ale pod miastem wyprzedaże trwają w najlepsze! W Centrum Handlowym Maximus można kupić ubrania z najnowszych kolekcji po okazyjnych cenach ale i uzupełnić garderobę w nowe letnie ciuchy za połowę albo i jedną czwartą ceny. Znajdzie się odzież damska, męska, młodzieżowa i dziecięca, do tego obuwie i akcesoria. Tu ceny sukienek kształtują się w zależności od jakości kiecki i sklepu od 100 do 1000 złotych, rozmiary 34-50. Jeśli szukamy wyjściowej kreacji, odwiedzamy sklep wyłącznie z tego typu odzieżą. Dostępne rozmiary modeli sprzedawcy często umieszczają na manekinach, więc sklep z bardzo dużą odzieżą, jeśli takiej właśnie nie szukamy, możemy spokojnie ominąć, nie tracąc czasu na przeglądanie. W każdym sklepie jest po kilkadziesiąt fasonów i kolorów!

Maximus to cztery wielkie hale. Dla osób nie lubiących odzieży produkcji chińskiej mam radę. Zacznijcie zwiedzanie od hali A. Sklepy w halach są porozmieszczane według jakości i ceny oferowanych produktów. Żadnej z hal nie omijają wyprzedaże i promocje. 
W hali A możemy sobie wybrać z pełnego asortymentu i rozmiarówki jeansy Levi’s czy Wrangler za część regularnej ceny kolekcji. Znajdą się też wyroby ekskluzywne skórzane i futra.
W hali B znajduje się odzież nadal dobra jakościowo, głównie polskich i tureckich firm, nie markowa a więc sporo tańsza niż ta z hali A. Tu można naprawdę dobrze się ubrać, jeśli komuś nie zależy na metce znanej firmy. 
Typowo chińskie wyroby można znaleźć dopiero w hali C, ceny nowych ubrań nie przewyższają cen odzieży używanej, na wagę, w warszawskich ciucholandach. Żeby tu znaleźć coś naprawdę godnego uwagi, trzeba się sporo nachodzić i naprzyglądać. Sprzedawca zawsze gotowy jest udzielić rabatu, jeśli bierzemy dwie sztuki i odpowiednio się o to upomnimy. Chińczycy pracujący w Maximusie doskonale rozumieją po polsku, zwłaszcza liczby. Zdarzają się perełki za bezcen! 
Hala D to przede wszystkim wyposażenie domu, sprzęt AGD z dalekiego wschodu i drogie tureckie dywany, można tu kupić pościel, zasłony, zabawki.  

Do Nadarzyna można dojechać samochodem (polecana opcja, ze względu na lepszą ładowność ) lub bezpłatnym autobusem. Do Nadarzyna dojeżdża też kilka linii podmiejskich. Wybierając się tam, należy przygotować się na dłuższą wyprawę. Na górnych poziomach centrum handlowgo znajdują się restauracje, gdzie można zjeść i zregenerować siły podczas zakupów. Lepiej ze sobą zabrać ilość gotówki, jaką planujemy wydać. Nie wszystkie sklepy akceptują płatność kartą, a na terenie centrum handlowego są tylko dwa rodzaje bankomatów (w tym BZ WBK).

Maximus teoretycznie czynny jest:
od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:00 do 17:00,
od soboty do niedzieli w godzinach od 9.00 do 17.00
jednak każdy sklep pracuje po osiem godzin, więc w tygodniu nie ma co pojawiać się przed 10:00, gdy wszystko się pootwiera. W weekendy dobrze jest odwiedzić centrum handlowe rano, koło 15:00 sklepy w większości są zamykane. Więcej na stronie www.maximus.ch