Obóz, kolonia, jednym słowem kolejne wakacje. Zima, czy lato przed nami zawsze plany wyjazdowe. Nasze dziecko rośnie z każdym półroczem no i w końcu musi nadejść moment rozstania. Chcemy odpocząć, a jednocześnie zadbać o spokój naszego urwisa. Co jest modne i jak musimy działać? Wszystko poniżej.

Kolejny dylemat stoi przed nami. Od paru lat pojawiają się różne pomysły, nowe trendy, gdzie najlepiej wysłać dziecko, które miejsce niesie ze sobą najwięcej wrażeń, a zarazem jest najbezpieczniejsze. Obozy są już dla dzieci od 5 roku życia. Nawet, jeśli będziemy zwodzić dziecko to najpóźniej w wieku 12 lat gdzieś je poślemy. Teraz musimy my sami, sobie z tym poradzić. Błogie wakacje, własny urlop, duchota, a my się zamartwiamy, co się dzieje z naszym brzdącem. Trendz postanowiło, choć trochę Wam pomoc. Przecież setki dzieci wyjeżdża, co roku i nie jest to nic strasznego. Odpowiednia kolonia/obóz usamodzielni tylko nasze dziecko, a Nam dodać trochę pewności. Co musimy na pewno zrobić, jeśli pojawi się już taka opcja, jak wakacje bez rodziców?

Trendem ostatnich lat, jeśli chodzi o kolonie są wyjazdy językowe w połączeniu ze sportem i zabawą. Wykorzystanie funkcjonalności i możliwości takiego systemu pozwala, aby nasze dziecko się uczyło, a jednocześnie dobrze bawiło.

Do Polski przybywa, co raz więcej obcokrajowców, a młodzi studenci wyjeżdżając za pracą, dlatego też myślimy o przyszłości dziecka i uczy się ono języków. Od niedawna zaczęła się prawdziwa moda na języki. Młodzi ludzie uczą się już od 3-5 roku życia nie tylko podstawowego ang./fr, /niem, ale jako drugi język rodzice dodają im np. duński, holenderski, włoski, chiński, szwedzki, ukraiński, arabski, a nawet języki mniejszości narodowych.

Dlatego postarajmy się, aby obóz był nastawiony na język dla naszego dziecka, z którym ma już styczność, bądź będzie miało.


Wyjazd musi być przede wszystkim atrakcją dla naszego dziecka, ale też komfortem psychicznym dla rodziców. Dlatego postarajmy się, aby obóz był np. widokowy za granicę, do Anglii, Francji, Walii, Danii, Hiszpanii, bądź taneczny, także sportowy, objazdowy, windsurfingowy, konny, matematyczny, szachowy, baletowy, a nawet o jednej tematyce powiedzmy zabawa, czyli uczymy się języków (angielski, wyjeżdżając do WB), a przy okazji odwiedzamy wesołe miasteczka.

Postarajmy się pójść za modą i za potrzebami naszego brzdąca, bo przecież nowe pomysły są tworzone pod nowych klientów. Dbają o zdrowie, wygodę i bezpieczeństwo naszego dziecka, a zarazem uczą je odpowiedzialności, języków i pewności siebie. Jak zapisywać na obozy?  Porozmawiajmy z nim, co je interesuje, ale dodajmy nutkę od siebie. Czyli języki, piękne widoki, bądź coś z tematyki obozy, co oprócz zabawy będzie je uczyć.

Biura podróży proponują kilka razy do roku takiego rodzaju wyjazdy. Sami również polecamy proponowane przez szkoły kolonie, bądź biura typowo zajmujące się takimi wycieczkami. Jest to kwestia wyboru miejsca i tematyki wyjazdu, a wszystko dostosowane pod najbardziej wymagających klientów. Wyjazd to mniej więcej od 7-14 dni nieobecności naszego dziecka. Wszystko się zmienia i wzrasta w wyniku dłuższego wyjazdu. Także, jeśli dziecko jedzie nad morze, a nie w góry musi dostać kąpielówki, bądź, jeśli jedzie zagranicę, trzeba wymienić pieniążki. Pamiętajmy o tym, że wakacje, ferie i długie weekendy, to czas odpoczynku, wykorzystajmy do dobrze i zadbajmy o dobry wypoczynek naszych dzieci. Niech będą dumne z rodziców! Sami natomiast upewnijmy się, że nasz potomek wyjechał na wymarzony obóz, a my sami możemy spokojnie wypocząć.