Włoski Vogue, który ukazał się w październiku to dosłowny powrót do amerykańskiego wydania sprzed siedmiu lat. Modelki, biorące udział w sesji, Sasha Pivovarova i Coco Rocha wyglądają tak samo piękne jak poprzednio, pomimo upływu lat. Nie widzę więc powodu, żeby nie określać obu Pań mianem supermodelek, bowiem przetrwały najtrudniejszą próbę czasu i wypadły znakomicie. Coco Rocha (wczoraj ogłosiła, że spodziewa się pierwszego dziecka) i Sasha Pivovarova mają za sobą niespełna dziesięcioletnią karierę w modelingu i wiele niezapomnianych sesji zdjęciowych. Zdjęcia do październikowa Vogue wykonał Steven Meisel, zaś za stylizacje odpowiadał Karl Templer. Sesja utrzymana została w klasycznej czarno-białej tonacji. Podkreślone warstwowe dzianiny i ciemne nakrycia głowy pięknie współgrają z kobiecą urodą. Zdjęcia do podobnej sesji z wrześniowego Vogue US z 2007 wykonał także Meisel. Pivovarova występuje na nich w ponadczasowym swetrze. Przychylam się do stwierdzenia, że moda ma charakter cykliczny i lubi się powtarzać.