Każdy podczas zimowych wieczorów najchętniej uciekłby pod słońce Toskanii i oddawałby się sączeniu wina oraz jedzeniu specjałów kuchni włoskiej, niestety, ale praca i obowiązki nie pozwalają nam na urlop we Włoszech. Na szczęście są takie miejsca w stolicy, w których możemy poczuć smak włoskiej atmosfery oraz kuchni. Jednym z takich ''odskoczni'' jest restauracja Marconi mieszcząca się w Hotelu Le Royal Meridien Bristol. Wielkim plusem jest fakt, iż w bogactwie menu każdy znajdzie coś dla siebie. Dla osób ceniących sobie swobodę wyboru zawsze w niedziele serwuje się szwedzki stół, co sprawi, że będziemy mogli sami decydować na co mamy ochotę. Wielbiciele deserów będą mogli delektować się risotto z białą czekoladą, sosem malinowym i lodami migdałowymi, które wprawi w zachwyt nawet osoby, które nie są fanami słodkości. Warto dodać, że całokształt restauracji jest przypieczętowany typowym włoskim wystrojem. Marconi jest na pewno restauracją premium, która oprócz świetnej kuchni oferuje nam profesjonalna obsługę, która pomorze nam w doborze odpowiedniej potrawy, czy też poleci wino.
Jeśli jednak wolicie skromny włoski styl to zapewne urzeknie Was klimat Pasta i Basta Cafe. Chociaż knajpka jest skromnie urządzona, a inspiracji rodziną Corleone ciężko odnaleźć to jednak najważniejsze jest menu. I to jest najmocniejszy punkt, świetna kuchnia oraz różnorodność dań sprawią, że nawet najbardziej wymagający klient znajdzie coś dla siebie. Poza tym wielką zaletą knajpki są ceny, gdyż za niewielkie pieniądze możemy zjeść naprawdę świetne dania. A tłok oraz skromny klimat, sprawią, że już po chwili poczujemy się swobodnie i jak w prawdziwej włoskiej rodzinie. Gorąco polecam obydwa te miejsca, gdyż choć różnią się atmosferą( Marconi to restauracja premium, a Pasta i Basta Cafe- miejsce spotkań młodych ludzi), to jednak łączy je wspólna cecha- wspaniała kuchnia...