W XV wiecznej Europie używany był do oficjalnych zaręczyn, a także podczas zawierania małżeństw. Z jego noszenia znany był chrześcijański reformator, Marcin Luter King. Swą tradycję wziął z kultury muzułmańskiej. Puzzle Ring, zwany też pierścieniem Golan lub Liban składa się z czterech do dwunastu luźno połączonych ze sobą części. Stosuje się go, by móc kontrolować kobiecą wierność. Islamska tradycja nakazuje zdjęcie wszelkich ozdób podczas stosunku, a raz zdjęty pieścień rozpada się na części, które złożyć potrafi tylko prawowity mąż.

W Polsce dostępny jest przez Internet, kosztuje 37 złotych.

Okazuje się, że pierścień, i to także wierności, można nosić również na szyi.

Kobiety z plemienia Padaung (grupa plemienna Kang zamieszkująca północną Birmę i tereny Tajlandii graniczące z Birmą) znane są z tego, że zdobią szyje monstrualnymi metalowymi pierścieniami. Pierwszą obręcz zakłada się dziewczynkom w wieku pięciu lat. Jest to odpowiednio przygięty pręt o grubości 1,5 cm, ważący około 1 kg. Co roku dokłada się następny zwój. Dziewczyna gotowa do małżeństwa ma ich kilkanaście. Masa takiej ozdoby dochodzi do około dziesięciu, a nawet dwudziestu kilogramów. Rekordzistka miała na szyi aż 27 obręczy! Oczywiście, taka biżuteria zniekształca znacznie kościec, wydłuża szyję do 25 cm, a właściwie naciska kości obojczyka powodując ich osunięcie, co robi wrażenie niezwykle długiej i smukłej, łabędziej szyi. Zwoje te trzeba starannie polerować, w klimacie tropikalnym istotna też jest sprawa higieny. Podobno doskonale nadają się do tego celu strąki tamaryndu.

Jak powstał ten przedziwny obyczaj? Tradycja mówi, że to hołd dla matki plemienia - smoczycy o legendarnie pięknej szyi. Jedna z hipotez podkreśla rolę ochronną. Taka masywna ochrona szyi miała gwarantować kobietom bezpieczeństwo w przypadku ataku tygrysów, które lubią dobierać się do krtani ofiary. Zagrożenie takim napadem istniało w północnych Chinach, skąd lud Padaung pochodzi. Trzecie wytłumaczenie tej zagadki jest następujące: Karenowie od setek lat narażeni byli na wojny i potyczki, a co za tym idzie - również na częste przesiedlanie się. Potrzebowali ochrony plemiennych skarbów, a wykonane ze złota, srebra lub miedzi przedmioty trudno było ukrywać. Pierścienie osadzone na szyjach, świetnie się do celi transportowych nadawały. Tym samym kobiety stały się westalkami dorobku całej rodziny. Być może chodziło również o odstręczenie handlarzy niewolników, którym nie podobały się tak wystrojone kobiety. Są też powody, by sądzić, że istotną rolę odgrywa tu też kwestia wierności. Kobiety o łabędzim wyglądzie nie wpisywały się w kanon piękna obowiązujący w okolicznych plemionach. Co więcej, kobieta ze złotymi obrożami stawała się zupełnie zależna od mężczyzny. Niewiernym żonom groziło uwolnienie od kilkunastu kilogramowego ciężaru.
Wbrew pozorom zabieg taki to okrutna kara. Mięśnie szyi, w wyniku wieloletniego nieużywania, właściwie zanikają i nie są w stanie utrzymać głowy. Kobieta umiera w wyniku złamania kręgosłupa w odcinku szyjnym. Jeśli zaś ma tyle "szczęścia", że uda jej się przeżyć, musi resztę swej egzystencji spędzić na leżąco, lub posługiwać się wymyślną bambusową konstrukcją, co w praktyce oznacza dożywotnie kalectwo.

Tak więc dziewczynka, której dokłada się corocznie jedną obręcz, uświadamia sobie coraz dokładniej, że zawsze będzie można ten pierścień zdjąć, co prawdopodobnie podnosi jej .. przywiązanie do męża.

Jak wygląda życie z dodatkowymi, złotymi kilogramami? Kobiety twierdzą, że można się przyzwyczaić. To, czego nie mogą zrobić, to spojrzeć na swoje dziecko podczas karmienia piersią.
Swego czasu wydawało się, że obyczaj ten zaginie. Ostatnio jednak odradza się w Tajlandii, ponieważ przyciąga bogatych, złaknionych orientalizmu turystów. W Mae Hong połowa dochodu z turystyki należy do kobiet-żyraf