Windows 7 jest systemem chwalonym od chwili, kiedy pojawiły się testowe wersje dostępne dla każdego. Pamiętamy wszyscy, jak narzekało się na Windowsa Vistę. Vista wcale znowu nie jest takim złym systemem, jeżeli dbamy o nią odpowiednio to odwdzięcza się stabilną i efektywną pracą. Ale jest kilka rzeczy, których Viście brakowało. A te Windows 7 nadrabia z naddatkiem. Oto, jakie przydatne funkcje debiutują w nowym systemie rodem z Redmond.

Ci, którzy używają wielu różnych programów w pracy, wiedzą, co to znaczy szukać odpowiedniego okienka wśród 20 otwartych. Jeszcze gorzej, gdy chcemy dostać się wtedy na pulpit. Siódemka ma wbudowaną intuicyjną funkcję minimalizacji wszystkiego: złap wskaźnikiem za belkę i potrząśnij – okienka ukryją się na pasku zadań. Prawda, że intuicyjne, proste i efektowne? 
Pasek zadań możesz teraz dopasować do swoich potrzeb. Nie chcesz tam zegara? Nie ma problemu. Regulacja głośności, ikonka sieci – mają zniknąć? Teraz to możliwe. Dodatkowo, znane widety z paska bocznego obecnego w Viście można sobie porozrzucać po całym pulpicie – jak komu wygodnie. 
Tym, którzy korzystają ze starych, sprawdzonych i dobrze działających pod Windows XP aplikacji, przygotowano Tryb XP. Emuluje on w pełni środowisko systemu Windows XP, dzięki czemu stare aplikacje zadziałają bez problemu.

Warte odnotowania wydaje się także to, że przeglądarka posiada podręczny odtwarzacz mediów. Nie musimy już uruchamiać naszego odtwarzacza tylko po to, by sprawdzić, czy to ten kawałek, o który nam chodziło. Teraz zrobimy to z poziomu przeglądarki. A tym, którzy trzymają na dysku obrazy ISO, które chcieliby wypalić na płytki – dedykujemy narzędzie do wypalania ISO na dysk zaimplementowane jako funkcja systemowa.

Mamy nadzieję, że podsyciliśmy wam trochę apetyt na nowy system. Premiera już 22 października. Ci, którzy mają dostęp do MSDNAA – mają już dostępną wersję Professional (angielską oraz paczki językowe – osobno)