A wraz z nim – moda w stylu lat 20. Ubrania rodem z czasów amerykańskiej prohibicji będą cieszyć oko wiosną 2012.

Na salony powrócą więc sukienki z mocno obniżoną talią, luksusowe marynarki inspirowane wczesnymi projektami Coco Chanel i buty typu t-bar. A wszystko okraszone oczywiście niezwykłym szykiem i elegancją. Osoby, które za estetyką czasów Gatsby’ego nie przepadają, nie powinny załamywać rąk. Projektanci najsłynniejszych domów mody podeszli do tematu bardzo swobodnie, traktując go bardziej jako drogowskaz niż imperatyw.

Najpoważniej do trendu podszedł Ralph Lauren, proponując charakterystyczne sukienki ozdabiane koralikami oraz damskie garnitury w więzienne pasy. Na głowie w żadnym wypadku nie może zabraknąć niewielkiego kapelusza z lekko wywiniętym rondem! W kolorystyce dominują biel i pastele, w tkaninach – zwiewne, lśniące jedwabie.

Zdecydowanie bardziej współczesne wydanie ducha lat 20. zaprezentował Marc Jacobs. U niego zaskakują przede wszystkim nietypowe połączenia materiałów i kolorów, a szczególną uwagę przykuwają zwiewne sukienki. Zamiast kapelusika na głowie króluje węzeł pin-up girl.

Na ówczesny styl okiem minimalisty spojrzał natomiast Calvin Klein. Jego kreacje charakteryzuje niezwykła lekkość i prostota. Niewiele tu cekinów, błyszczących tkanin czy dodatków. Nacisk położono przede wszystkim na kroje i stonowaną kolorystykę. Niektóre z projektów przypominają wręcz modele bielizny, jaką z powodzeniem mogłaby włożyć sama Daisy Buchanan.

Ubrania w stylu lat 20. idealnie sprawdzą się podczas wiosennych przyjęć. Pozostaje nic innego, jak tylko włączyć dobrą muzykę jazzową i rozkoszować się faktem, że prohibicja już nie obowiązuje.

 

Autor: Marta Kowalczyk