Kiedy ogłoszono, że Michael Jackson nie żyje, na początku nikt nie chciał w to uwierzyć. W miarę, jak informacja obiegała świat, miejscach, gdzie dotarła, powstały spekulacje i tezy, że artysta jednak żyje. Na pewno żyje, a ktoś rozpuszcza plotki, by zrobić aferę i zarobić.  
Wkrótce świat musiał jednak się pogodzić z odejściem Króla Popu, lecz czy na pewno wszyscy potrafią zaakceptować odejście idola? 

Wmawianie sobie, że idol żyje jest zjawiskiem niemal masowym, funkcjonującym praktycznie od zawsze. Ze śmiercią ukochanego piosenkarza czy ulubionego aktora jest równie trudno się pogodzić jak z odejściem naprawdę bliskiej osoby. Niewiara jest w tym wypadku reakcja obronną. Jak wiadomo, show biznes plotkami żyje, więc niby dla potwierdzenia własnych obaw przed smutną prawdą, ludzie rozpuszczają plotki o tym, że idol żyje.
Najbardziej popularną tezą jest odejście idola z życia publicznego. Tak mówiono i o Elvisie i o Freddie’ym Mercurym, nic więc dziwnego, że mówi się tak o Jacksonie. Serwisy plotkarskie w mgnieniu oka zalewają się rzekomo potwierdzonymi wiadomościami o tym, że zmarła gwiazda żyje i ukrywa się na prywatnej wyspie w objęciach kochanka. Gwoli Jacksona, media ostatnio doniosły, iż według badań artysta był całkiem zdrowy, a zmarł z przedawkowania bardzo silnego leku, którego – zdaniem lekarzy – nie powinien sobie podawać.

Inna tego typu teza, gdy już opadną emocje, jest powrót z zaświatów. W dwadzieścia cztery godziny od śmierci Michaela Jacksona w Internecie pojawił się filmik, który rzekomo dokumentował Jacksona-ducha, który spaceruje po swojej rezydencji. Tak bardzo ludzie chcą zatrzymać swych idoli na świecie, że w końcu akceptują ich śmierć, lecz szukają morderców. Dzieje się to najczęściej w przypadku, gdy gwiazda popełnia samobójstwo lub przedawkowuje narkotyki. Fan zwykle nie może dać wiary nałogowi, w którym tkwiła sława. Do dziś mówi się o morderstwie Jima Morrisona czy Kurta Cobaina. 
Rzadko się zdarza, by gwiazda za życia obrastała takim kultem jak po śmierci. Szczególnie morderstwo lub samobójstwo przynosi słanemu nazwisku wiele szacunku, a sam nieboszczyk staje się ikoną. 
Oczywistością jest, że niespodziewana śmierć osoby sławnej niesie bardzo duże dochody. Nagle w szalonym tempie rośnie sprzedaż płyt, filmów z udziałem gwiazdy, książek itp. Następuje istny boom w mediach, który również korzystnie odbija się na wielu portfelach. Gwiazda to inwestycja. Szanowana i lubiana gwiazda to mega inwestycja. 

W świecie sławy wszyscy żyją wiecznie, a jednocześnie nikt nie żyje wcale. Trzeba ogromu ciężkiej pracy, poświęcenia i zwykłego szczęścia, by zostać zauważonym, docenionym, pokochanym. To wierność fanów decyduje o tym, że gwiazda świeci mocnym blaskiem przez długi czas, a gdy zgaśnie naprawdę jej światło dociera jeszcze na Ziemię i połyskuje na nocnym niebie, czy też gaśnie niezauważona, zapomniana