Dzięki Robertowi Kubicy w ciągu ostatnich lat popularność Formuły 1 w Polsce wzrosła kilkunastokrotnie. Jednak dopiero w tym sezonie polskie firmy zdecydowały się na promocję swoich produktów w królowej sportów motorowych.

Pierwsza z nich- FoodCare, znana min. z produkcji napoju energetycznego Tiger, zostanie osobistym sponsorem samego Kubicy. Polak będzie swoim nazwiskiem sygnował napój energetyczny N-GINE, który ma być sprzedawany w całej europie. Logo marki znajdzie się na czapce, kombinezonie oraz bidonie Roberta. „Postanowiliśmy wesprzeć najlepszego polskiego sportowca w drodze do celu, jakim jest zdobycie mistrzostwa świata Formuły 1” – powiedział prezes FoodCare, Wiesław Włodarski. Kubica, który w stajni Renault ma więcej, niż w BMW Sauber, swobody w zawieraniu indywidualnych kontraktów, ucieszył się, że jego oficjalny sponsor pochodzi z Polski. „Z wielka przyjemnością witam N-GINE w naszym składzie. N-GINE jest napojem niosącym ze sobą przesłanie rywalizacji i mocy, które są niezbędne w mojej pracy” - oświadczył Robert Kubica.
Napój na rynku pojawi się już niedługo, ponieważ już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się nowy sezon zmagań w Grand Prix. Nie ustalono jeszcze ceny produktu. 

Drugie polskie przedsiębiorstwo, które pojawi się w F1 to warszawski dom maklerski X-Trade Brokers. Polscy maklerzy będą jednym z wielu oficjalnych sponsorów wielokrotnych mistrzów świata konstruktorów- teamu McLaren F1, w którym w tym roku jeździ mistrz świata z ubiegłego roku- Jenson Button, oraz mistrz sprzed dwóch lat- Lewis Hamilton. Logo polskiej formy znajdzie się tuż za głowami kierowców, na górnym wlocie powietrza oraz na kombinezonach członków teamu.

Warto przypomnieć, że w zeszłym roku firma LG przeprowadziła ankietę wśród polskich fanów F1, w której Wrocław wybrano na organizatora ulicznego wyścigu Grand Prix. Koreański koncern wysłał już propozycję organizacji GP Polski do szefostwa cyklu F1 i jeżeli zainteresowanie Formułą 1 w naszym kraju nie zmaleje, to być może za kilka lat, taki wyścig się odbędzie. Nawet jeśli kogoś nie interesują zmagania kierowców, to trzeba pamiętać, że wyścigowi F1 towarzyszą koncerty, pokazy i inne atrakcje dla kibiców, a na trybunach zasiada wiele gwiazd światowej sławy. Magia F1 to nie tylko kilkanaście bolidów na torze, to również magia gwiazd, pieniędzy, przepychu i prestiżu. Miejmy nadzieje, że magia Polski nie ominie.