Mowa ciała towarzyszy nam zawsze i wszędzie. Zdradza uczucia, nastrój, nastawienie, zainteresowanie… to naturalny wykrywacz kłamstw. Opiera się na zachowaniach instynktownych, podświadomych, na przykład gestykulacji, mimice twarzy, dotyku, pozie, a nawet sposobie ubierania się. 

Niepanowanie nad mową ciała może przysporzyć wielu kłopotów, być powodem gaf, nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. By zachować kontrolę nad nią niezbędna jest pewna harmonia emocjonalna, a, jak wiadomo, kobiety są niezwykle impulsywne. Łatwiej jest je wyprowadzić z równowagi, a co za tym idzie, łatwiej sprowokować wpadkę. 

Mimo emancypacji, kobiecy ciągle są pod wieloma względami dyskryminowane w pracy. Unikanie drobnych, a na pewno pokaźnych faux pas może okazać się bardzo pomocne w kreowaniu wizerunku profesjonalistki. 

Głowa w dół, ciasno złączone nogi, podkulona postawa, ściągnięte ramiona to częste błędy kobiet. Przez takie, często podświadome, zachowania wysyłamy sygnał, iż jesteśmy niezdecydowane, nieśmiałe, strachliwe, zagubione, bezbronne. Czy chodzi o kreowanie wizerunku słabej płci? Nie. Warto pamiętać o tworzeniu aury pewności siebie: postawa wyprostowana, głowa uniesiona (ale bez „zadzierania nosa”!), swoboda rąk i nóg (byle nie splątać rąk na klatce piersiowej, nie ściskać i kupić kolan. Pierwsze wrażenie nie powinno zdradzać naszych słabości, a przekonywać o zrelaksowaniu, bycia spokojną o swoje umiejętności. 

Odpowiednia mimika to jeden ze szczebli wysokiej drabiny ku sukcesom. Bardzo ważny jest uśmiech. Nie zawsze jest on pożądany i na miejscu, niekiedy może zostać bardzo źle odebrany, krzyżując nam plany, stawiając w złym świetle, chociaż nie jesteśmy tego świadome. W sytuacjach odbierania poleceń lub krytyki niejednoznaczny uśmiech może zostać zinterpretowany jako drwina z przełożonego, jawny okaz braku szacunku. Szef, który czuje się nieodpowiednio potraktowany nie jest skory do przyznawania awansów. Uśmiech bywa zgubny w sytuacjach stresowych. W pracy lepiej jest zachować nieprzeniknioną twarz i wzbudzić szacunek opanowaniem niż sprawiać wrażenie niepoważnej czy nawet infantylnej. Uśmiechanie się podczas rozmów z szefostwem lub klientami odbierane bywa jako brak zainteresowania rozmówcą. Jeśli faktycznie to, co mówi klient nie wydaje się istotne, lepiej nie dać tego po sobie poznać. Uśmiechów ironicznych należy wystrzegać się zupełnie, zarówno będąc szefem jak i pracownikiem. 

Gdy ściskamy komusz dłoń, róbmy to pewnie i silnie. Nie chcemy, by klient miał wrażenie, że zaraz będzie świadkiem omdlenia, a szef pomyślał, że jesteśmy zbyt słabe by podjąć różne wyzwania w firmie. 

Nie każdy strój jest stosowny i dobrze świadczy o pracowniku firmy. Kreacja dobrej pracownicy jest stonowana, absolutnie nie wyzywająca, a jednocześnie kobieca. Nosząc zbliżone do męskich żakiety, które skutecznie zamaskują kobiece kształty, kobieta kojarzona będzie raczej z głupiutką niezdarą niż z kandydatką na prezesa. Strój nie może wzbudzać zbytniego zainteresowania panów w firmie – mają przecież traktować nas jak współpracownice, nie obiekty żądzy. W kwestii żądz… wystrzegajmy się flirtowania w pracy. Jest to dobierane niezbyt pochlebnie. Wysyłanie wszelkich sygnałów jest co prawda często silniejsze do nas, jednak naprawdę warto nad tym panować, by uniknąć nieprzyjemności i nieporozumień. 

Mowa ciała to niezawodna broń, szczególnie przydatna w odwiecznej rywalizacji płci, tak przecież zażartej w kwestii pracy i kariery. Uczmy się ją dobrze wykorzystywać i pnijmy się coraz wyżej na drabinie sukcesu!