Jedna z bardziej znanych tanich linii lotniczych Ryanair zastanawia się nad wprowadzeniem do sprzedaży biletów lotniczych… na miejsca stojące!
Nie będzie to jednak podróż na stojąco, jaką znamy z zatłoczonych pojazdów komunikacji miejskiej. Pasażerowie z miejsc stojących nie będą musieli stać przez cały czas trwania lotu. Do ich dyspozycji będą siedzenia przypominające barowe stołki. Niestety, eksperci twierdzą, że w razie niebezpieczeństwa pasażerowie tacy będą w gorszym położeniu niż ci, którzy siedzą w normalnych fotelach posiadających pasy bezpieczeństwa. Co zatem będziemy mogli zyskać, oprócz nietypowej dotąd możliwości latania na stojąco? Kusić ma atrakcyjna cena biletu.
Linia Ryanair próbuje ciąć koszty w każdy możliwy sposób. Planowali m.in. wprowadzić płatne toalety w samolotach oraz zrezygnować z obsługi bagażowej – pasażer miałby wtedy sam zataszczyć także bagaż rejestrowany do luku bagażowego. Wszystkie te posunięcia próbują upodobnić latanie tanimi liniami do podróżowania komunikacją lokalną. Czy warto wszędzie ciąć koszty? Moim zdaniem, nie powinno się szukać oszczędności tam, gdzie może być zagrożone bezpieczeństwo.
Czy zatem takie tabliczki, jak na zdjęciu, pojawią się kiedyś w samolotach?