Nie wszyscy ją mają, ale chyba wszyscy wiedzą jak wyglądają. Najbardziej widoczna jest ta na ustach. Są to miejsca zaczerwienione, występują pęcherzyki, no i oczywiście towarzyszy nam uczucie swędzenia i pieczenia. Oprócz tego, że nie wygląda to estetyczne, to także boli i powoduje poczucie dyskomfortu. Wirusa opryszczki ma w sobie ok. 29 miliona Polaków. Wirus przebywa w naszym organizmie całe życie, a zarażenie się jest na prawdę łatwe. Uaktywnia się kiedy tracimy odporność, zmęczenie, stres, choroba. Nasz organizm reaguje indywidualnie, dlatego niektórzy chorują na opryszczkę bardzo często, a inny sporadycznie.

Jeśli nie masz tego problemu, uważaj, żeby się nie zarazić. Choroba przenosi się drogą kropelkową i przez dotyk. Nie należy więc całować się z chorymi osobami, ani używać tych samych sztućców, naczyń i ręczników. Wirus często nazywa się „zimnem”, bo właśnie podczas przeziębień i wtedy gdy jest na zewnątrz po prostu chłodno łatwiej go złapać. Jednak ekspozycja na słońce, również może powodować uaktywnienie się wirusa.

Najlepiej się nie zarazić w ogóle. Jednak kiedy dopadła nas niewygodna dolegliwość trzeba ją leczyć. Należy zastosować preparaty zawierające acyklowir lub pencyklowir oraz maści odkażające zawierające m.in. cynk.. Z reguły po tygodniu, maksymalnie dwóch tygodniach choroba ustępuje. Jeśli nie ustępuje, koniecznie zgłoś się do lekarza. Może to coś poważniejszego lub wystąpiły jakieś powikłania. Nie dotykaj zarażonych miejsc. Wirus łatwo się przedostaje. Zarażenie oczu może być nie tylko nie przyjemne, ale i niebezpieczne. Pamiętajmy, że nie da się do końca pozbyć wirusa. Nie ma żadnego leku, który wyleczy nas do końca. Leki doraźne pomagają na zniknięcie „zimna”, a przyjmowane tabletki (po konsultacji i przepisywane przez lekarza) mogą tylko uśpić wirusa. 
Wirus opryszki może też dotknąć narządy płciowe. Wirus jest przenoszony podczas stosunku seksualnego, przedostając się do organizmu przez drobne uszkodzenia skóry i błon śluzowych. 
Wirus opryszczki jest niebezpieczny dla kobiet w ciąży, aż 20% kobiet w ciąży jest zarażona wirusem. A on właśnie najgroźniejszy jest dla noworodków. Trudno jest się borykać się z tą chorobą. Jest uporczywa i bardzo uciążliwa. Jeśli trapi się za często, udaj się do lekarza po stosowną i długotrwałą terapię