Kalendarzowe lato już trwa, wakacje w szkole również, a to oznacza tylko jedno – sezon wyjazdów, wczasów i biwaków. Czując wolność, wiatr we włosach i zapach lata nie zapomnijmy, że nasza skóra nie ma wakacji i ciągle potrzebuje pielęgnacji. I tu rodzi się problem, bo jak na tygodniowe wakacje zabrać wszystko co jest niezbędne do pielęgnacji cery i skóry. Przecież to zajmie połowę naszej walizki. Ale i na to znajdzie się rozwiązanie. Wiele firm właśnie w okresie wakacyjnym wypuszcza na rynek miniaturki swoich produktów np. perfumy, żele pod prysznic, szampony, kremy. Warto również kupując kremy sprawdzać czy nie ma zestawów z miniaturkami. W wypadku gdy producent nie jest tak wspaniałomyślny można samemu sobie wyprodukować taką miniaturkę albo wykorzystując zużyte wcześniej opakowanie np. po kremie pod oczy, albo zaopatrując się w małe opakowania na kosmetyki do nabycia np. w Sephorze. Kolejnym wyjściem z sytuacji jest przejście się po drogeriach i aptekach w celu zaopatrzenia się w próbki, przy okazji można sprawdzić czy krem który będziemy chciały kupić w przyszłości będzie nam odpowiadał.

Warto również podejść do pakowania kosmetyczki racjonalnie. Czy rzeczywiście będziemy używać wszystkich zapakowanych kosmetyków. Naprawdę nie warto zabierać wszystkiego.
Podstawą każdej letniej kosmetyczki jest balsam do i po opalaniu. Do demakijażu warto zabrać chusteczki do demakijażu 2 w 1 np. Ingot zamiast toniku i mleczka. Krem do twarzy jest obowiązkowy, jeśli masz dobry balsam po opalaniu to możesz zrezygnować ze zwykłego. Jeśli szampon to tylko 2 w 1, odżywka jest nam wtedy niepotrzebna. Jeśli chodzi o makijaż lepiej też się ograniczyć, chyba, że masz naprawdę poważne problemy ze skórą potrzebujące krycia ich podkładem i innymi specyfikami. Zamiast podkładu warto wziąć krem koloryzujący, który wyrówna koloryt skóry np. Nicea Visage Young. Tusz wodoodporny, puder brązujący i uniwersalny zestaw cieni. Pamiętaj, ze na wczasach masz odpocząć, nie tylko ty ale również twoja skóra, więc naprawdę daruj jej ciężki make-up