Podczas Tygodnia Mody w Paryżu, kiedy prezentowane były kolekcje wiosna lato 2016, nie mogło zabraknąć oszałamiającej mody ulicznej. Street style nie odbiegał od projektów z wybiegu, a czasem nawet przerastał stylizacją topowe kreacje. Gwiazdy, które pojawiły się na widowni i na wybiegu Paris Fashion Week, nie pominęły lansowania się na ulicach Paryża. Wśród nich przewodziła Taylor Swift, która pokazywała się w świetnych stylizacjach, zawsze otoczona wianuszkiem przyjaciółek.

Taylor Swift, która jest rozpoznawalna na całym świecie, nie stroni od przyjaciółek, a do jej paczki należą takie supermodelki jak Karlie Kloss, Martha Hunt, Lily Aldridge czy Gigi Hadid. Biorąc pod uwagę trend na prezentowanie się Taylor Swift w gronie innych pięknych kobiet, kreatorzy podchwycili tendencję i zaczęli tworzyć zestawy ubrań i akcesoriów, w których występowały celebrytki. Jak się okazało, przybicie pieczątki „made by Swift & company” napędziło sprzedaż wybranych ubrań i wzrost popularności wykorzystywanych marek.

Odnosimy nieodparte wrażenie, że trend na przyjaciółki w świecie mody został sztucznie wykreowany, a panie dobierane w taki sposób, by wzbudzić jedynie większe zainteresowanie mediów. Zasada jest prosta, wystarczy wrzucić jak najwięcej zdjęć na Facebook, Instagram czy Snapchat, na których celebrytki w przyjacielskich gestach trzymają się za ręce i śmieją, a marka zaczyna być kojarzona z czymś miłym i przyjemny. Dwie piękne panie, a nawet trzy, to nie jedna… Pytanie, czy w show biznesie występują prawdziwe przyjaźnie? Jedno jest pewne, street style najszybciej chwyta trendy…