Ostatnio było dość głośno o incydencie, w którym islamski ekstremista Umar al Basrawi użył internetowego forum, żeby zagrozić "wycięciem języka" Davidowi Lettermanowi. Groźba była spowodowana żartami, jakie komik wygłosił pod adresem Osamy bin Ladena oraz Ilyasa Kashmiriego.
Teraz sprawa nabrała rozpędu i zajmuje się nią FBI. Agenci przeglądają 120 postów, które Al-Basrawi zamieścił na różnych stronach, między innymi:


""I saw with my own eyes and heard with my own ears, one of the lowlifes of the Jews, and one of their pigs, mocking one of the leaders of the Mujahedeen.
Is there not among you a Sayyid Nosair al-Mairi … to cut the tongue of this lowly Jew and shut it forever."


Gość najwyraźniej nie odrobił pracy domowej, bo jeśli by odrobił, wiedziałby, że David Letterman nie jest Żydem.

Letterman i jego współpracownicy nie odpowiedzieli dotychczas na donisienia o groźbach, ale teraz, kiedy w sprawę zaangażowało się FBI, najprawdopodobniej dni swobodnego korzystania z Internetu przy al-Basrawiego dobiegły końca.