W czerwcu podczas urodzin brytyjskiej królowej miejsce miało dość zaskakujące zdarzenie, a mianowicie doszło do zrabowania ogromnej ilości sztućców i porcelany z królewskimi insygniami. Niewątpliwie sprawcami kradzieży musieli być zamożni goście królowej i choć brytyjska prasa opisała kradzież, nikt nie poniósł za to odpowiedzialności.
Gdyby jednak wyszło na jaw, że to ktoś spoza elity dokonał takiego wybryku bez wątpienia zostałby napiętnowany. Jednak w tym przypadku goście, którzy przywłaszczyli sobie zastawę królowej mogą w najgorszym razie zyskać opinię kleptomanów. Ponieważ przecież ludzie z towarzystwa nie kradną, tylko cierpią na pewne dolegliwości.
Według psychologów kleptomania to występowanie trwałego, neurotycznego impulsu nakłaniającego do kradzieży bez jakiekolwiek motywu i uzasadnienia. Psychiatrzy zaliczają ja do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.

Już z samej definicji wynika, że określenie kleptomania zarezerwowane jest jedynie dla osób zamożnych posiadających jakąś pozycję społeczną, które w zasadzie nie maja powodu by kraść. O kleptomani mówi się też w przypadku, gdy osoby dotknięte tą przypadłością kradną przedmioty zbyteczne, które nie zaspokajają żadnej ich potrzeby, a których często też pozbywają się tuż po kradzieży.
W sidła tej choroby wpadło wiele znanych osobistości, które bynajmniej nie cierpią biedy i nie muszą oszczędzać. Należą do nich m.in. tenisistka Jennifer Capriati, Bobby Moore, czy Winona Rider, znana amerykańska aktorka