„To był moment” – zastanawiałeś się jak często używasz tego określenie, by opisać nagłe zdarzenie, które miało miejsce? Mnóstwo codziennych sytuacji odbieramy jako chwilę. Najczęściej widzimy już tylko ich efekty, np. rozbitą butelkę. Ile osób wtedy zadaje sobie pytanie - Co się stało? To stało się tak szybko…

Międzyczas – tak, według słownika języka polskiego, potocznie określamy coś, co ma miejsce między jedną czynnością a drugą.

Nasze zmysły, choć zadziwiające w swej postaci, nie są w stanie dostrzec tego co skrywa „międzyczas”. To jak mało widzimy uzmysławia nam fakt, że nie potrafimy opisać procesu jak kieliszek rozpadał się: był cały, a następnie widzimy go w kilku kawałkach. Co się stało w międzyczasie? Co zawiera w sobie międzyczas? Na to pytanie odpowie nowy serial „W klatce czasu”, na Discovery Channel, gdzie naukowiec i wykładowca z MIT (Massachusetts Institute of Technology ) Jeff Lieberman wspólnie z Mattem Kearney’em, ekspertem od fotografii cyfrowej, pokażą jak wiele dzieje się wtedy, gdy my tego nie dostrzegamy. Potocznie określamy, ten niedostrzeżony gołym okiem, fragment zdarzenia „międzyczasem”.
Spójrzmy na poniższe zdjęcia?


Co się stało w międzyczasie?




Wiemy, że wystrzelony pociski przebił puszkę na wylot, niszcząc ją zupełnie i wylała się z niej zawartość. Jednak jak zobaczyć międzyczas, czyli lot pocisku moment, gdy wbijając się, rozdziera przednią ściankę puszki z napojem, a następnie dziurawi tylną ściankę?



Jak można się „przyjrzeć” wybuchającym fajerwerkom?




Przecież w międzyczasie, czyli między odpaleniem, a nastąpieniem eksplozji, zaszło kilka istotnych procesów z zakresu fizyki i chemii, a my tego nie widzieliśmy! 
Chcąc odpowiedzieć na te pytania, Jeff Lieberman i Matt Kearney budują specjalne studio z odpowiednim sprzętem. Dzięki temu w pełni mogą wykorzystać możliwości techniczne kamery, rejestrującej parę tysięcy klatek na sekundę. Dzięki takim możliwościom technicznym możemy zobaczyć to co się stało, w międzyczasie.

Jak to robią? Kamera, która jest używana w programie „W klatce czasu” filmuje z niewiarygodną prędkością prawie 10000 klatek na sekundę, pozwalając, by to co do tej pory niewidoczne, stało się widoczne.


Jak to się dzieje, że w jednej chwili kropla zanika w tafli wody?



Obserwujemy jak kropla spadająca do wody dotyka tafli, tworzy piękny figurę, po czym łączy się w jednolitą całość.

Czy nadal trudno zrozumieć jak to się stało, że możemy dokładnie zaobserwować bardzo szybki ruch? Fotografowanie i nagrywanie zawrotnych szybkości wymaga sprzętu znacznie przewyższającego tradycyjne aparaty fotograficzne i kamery, chociaż właśnie od nich się wywodzi. Zatem trochę techniki:
Sensor, który rejestruje światło, może pracować albo w technologii CCD (Charge Couple Device) lub CMOS (Complimentary Metal Oxide Semiconductor). Sensor reaguje na światło i przetwarzając je przesyła do pamięci kamery: DRAM (Dynamic Random Access Memory) albo USB. Zarządzający czujnikiem procesor i cały układ kontrolujący aparatu są na tyle szybkie, by rejestrować światło w tysiącach ujęć w ciągu każdej sekundy.

Odtworzenie nagranych kamerą spowalniającą ujęć, dostarcza nie tylko niezapomnianych doznań wizualnych, ale także pomaga w wielu codziennych procesach. Dzięki niej można zaobserwować działanie linii produkcyjnych i wykrywać przyczyn ich awarii, lub sprawdzać jaki powinien być optymalny naciąg rakiety tenisowej. Kamera spowalniająca jest także wykorzystywana przy testach zderzeniowych samochodów, w przemyśle wojskowym, przy testach balistycznych, również NASA wykorzystuje jej możliwości.


Serial „W klatce czasu” otwiera przed nami piękno otaczającego nas świata, będące do tej pory nieuchwytne przez ludzkie zmysły.