Urynoterapia ma wielu zwolenników. Ci, którzy ją stosują są przekonani, że spożywanie własnego moczu zapobiega chorobom, a także leczy te już istniejące. Na stacjach kosmicznych kosmonauci pija wodę odzyskaną z moczu. My na Ziemi jesteśmy mniej wybredni, nie potrzebujemy maszyn do przetwarzania…

Niektórzy sportowcy twierdzą, że picie własnych sików uzupełnia w organizmie niedobór wody, witamin i innych substancji. Możliwe iż to działa - w końcu Marquez to mistrz świata w wadze lekkiej federacji WBA i WBO, a do pochłaniania moczu przyznaje się też czempion z UFC Lyoto Machina.

Wiele współczesnych Japonek przyznaje się do zażywania kąpieli we własnym moczu. Utrzymują, że jest to idealny sposób na zwalczenie chorób skórnych i zachowanie młodości. Pomyśleć, że Kleopatra kąpała się w mleku…

Tylko jak spożywa się własny mocz? Jest wiele teorii na ten temat. Jedni lubią poranny, jeszcze ciepły, inni mieszają go z sokami lub podają do owoców. Niektórzy zażywają tylko po kilka kropel wymieszanych z wodą. Co kto lubi… Trzy tygodnie przed rozpoczęciem kuracji należy zmienić dietę zrezygnować z jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego, słodyczy, białego pieczywa. Wtedy mocz będzie bezwonny i bez smaku. 
Internauta Urynus ma inną radę na pozbycie się specyficznego smaku moczu:
„Ja mam swój własny sposób na polepszenie smaku swego moczu. Po prostu na jakieś 2 godziny przed pobraniem wypijam zioła (Np. herbatkę z pokrzywy, brzozy czy mięty) oraz zjadam jednego banana czy jakiś inny owoc. Uwierz, iż wtedy smak moczu poprawia się znacząco! Czy wystarczy tylko przemywać? Otóż nie. Wtedy leczysz tylko zewnętrzne objawy choroby, a pamiętaj, że "całe zło" tkwi w środku naszego organizmu. Więc trzeba wyleczyć swe dolegliwości a nie łagodzić tylko zewnętrze objawy.”

Zastanawiające, że ludzie mocz polecają, niby jakiś cudowny lek na wszelkie schorzenia. Pomaga podobno na pryszcze, wypadanie włosów, zmarszczki, impotencję, rogowacenie skóry, kaszel itp. Ciężko znaleźć na co się go właściwie zaleca. Najwyraźniej na wszystko, a jeśli nic z tego nie masz… To pij profilaktycznie!