Pamiętacie stroje pięknej Heleny, z powodu której rozpętano wojnę? Choć wielokrotnie trend rodem ze starożytności powracał, dziś ma swój wielki come back.
Motyw antyczny zaczął pojawiać się na wybiegu coraz częściej i coraz wyraźniej.
Mamy więc specyficzne udrapowanie tkaniny, zebranie jej na ramieniu lub sukienki- togi.
Ubrania wykonane są z falujących, delikatnie opadających tkanin: subtelnego jedwabiu i lśniącej satyny.
Do tego złociste paski i błyszczące bransoletki.
Króluje lekka asymetria, jasne kolory i naturalny makijaż.
Ten motyw pojawił się ostatnio u Gaultiera, Kokosalaki i Ferragamo. I prawdopodobnie niebawem pojawi się na czerwonym dywanie…