12 czerwca w warszawskim centrum handlowym Galeria Mokotów brytyjskie stylistki pomogły Polkom przejść wiosenną metamorfozę. Trinny Woodall i Susannah Constantine, znane z programu Trinny i Susannah doradzały naszym paniom jak dobrze dobrać do siebie ubrania. Większość z nas cierpi na syndrom „porannego ubierania”. Gdy rano wstajemy do pracy, nie zastanawiamy się dłużej niż 3 minuty co z czym dobrać. Brytyjki nie owijając w bawełnę, nie stroiły od złośliwych uwag, jak źle wyglądamy.
Trinny i Susannah pokazały jak się nie ubierać, co z czym nie łączyć, a co dobierać do czego. Okazało się, że w Polsce kobiety nie umieją dobierać ubrań do swoich figur, wzrostu, wagi itd. Specjalistki pokazały jak podkreślać atuty, a ukrywać nasze słabe strony. Metamorfozy były całkiem udane - nowa fryzura, lepszy makijaż, dobrze dobrane ubrania. Jednak same ubrania, jeśli chodzi o trendy, na pewno nie pochodzą z wybiegu modowych stolic, wręcz przeciwnie. Miałam nadzieję, że stylistki pomogą polkom stać się zarówno piękne jak i modne. Niestety wyszło tylko to pierwsze, bowiem polki są z natury pięknymi kobietami.
Całą imprezę poprowadził Olivier Janiak, który jest jednym z nielicznych, dobrze ubranych mężczyzn u nas w Polsce. Jego żona, Karolina Malinowska, już bez koszulki promującego Napieralskiego, podglądała jak pracują brytyjki. Wygląda na to, że może już niedługo zobaczymy Karolina i Joanna (Horodyńska).
Jak wam się podobają zmiany wizerunku uczestniczek sobotniej imprezy?