Pisałam już o prognozowanych trendach na nadchodzącą jesień, która zbliża się nieubłaganie. Pomimo posiadania bogatej wyobraźni w najśmielszych przypuszczeniach nie sądziłam, że jednym z dominujących trendów staną się wilki. Dwa główne magazyny modowe we wrześniu zapoczątkują nowe spojrzenie na modę z perspektywy dzikiej i nieokiełznanej.
W Vogue UK Lara Stone w stylizacji współczesnego Czerwonego Kapturka wystąpi w towarzystwie dwóch futrzanych przyjaciółmi. Natomiast w magazynie W Rihanna odtworzy klimat filmu „Tańczący z wilkami”. Ciężkie futra i plemienny makijaż podkreślają mroczny nastrój, zaś obecność wilków potęguje grozę.
Moda zawsze wyznaczała nowe trendy, za którymi wiernie podążały tłumy oddanych naśladowców. Trend na wilki niesie jednak ze sobą niepokój i dzikość. Wydawać się może, że moda zareagowała na panujący na świecie stan permanentnego napięcia i przemocy. Zwierzęcość zdominowała ludzką naturę. Czy czeka nas walka o przetrwanie i samotność? W modzie odnajdziemy jedynie grę konwencją, linią czy strukturą. Jak jednak w realnym świecie zakończy się dominacja zwierzęcej natury człowieka?