Co możemy powiedzieć o rynku pracy w 2015 roku? Czy jakieś trendy zdążyły się już ujawnić i czy rok bieżący będzie się różnić znacząco od lat ubiegłych? Opinie ekspertów pod koniec 2014 r. były dość podobne i nie można się w nich było doszukać oczekiwania na żadną rewolucję, bardziej ewolucję. Niektórzy skłonni byli uznać, że powoli, ale jednak, w Polsce kształtuje się rynek pracownika.

Gdyby tak rzeczywiście było, moglibyśmy mówić o znaczącej zmianie jakościowej. Pozostaje to jednak bardziej w sferze pobożnych życzeń… przynajmniej, jeśli oceniamy rynek z perspektywy osób starających się o pracę.

Nie jesteśmy samotną wyspą, czyli migracje zarobkowe

Analizując stan aktualny rynku pracy i prognozując możliwe zmiany, musimy przede wszystkim pamiętać, że dzisiejsza rzeczywistość znacznie różni się od tej sprzed kilkunastu lat. I nie mamy tu na uwadze jedynie „typowego” kierunku migracji zarobkowych - polskich pracowników do krajów „starej” Unii. Coraz bardziej zauważalny jest obecnie także inny trend.

Zainteresowanie obywateli Ukrainy pracą w Polsce w ostatnich latach było dość duże. W tym roku można się spodziewać, że stanie się jeszcze większe, w związku z napiętą sytuacją polityczno-gospodarczą, która, niestety, jak na razie, daleka jest od jakiejkolwiek stabilizacji.

Może to wywołać (szczególnie w nieco dłuższej perspektywie czasowej) dość istotne reperkusje dla krajowego rynku pracy. Do słabo wykwalifikowanych pracowników, będą prawdopodobnie dołączać coraz częściej specjaliści - m.in. informatycy, inżynierowie i lekarze.

Czy może to wpłynąć np. na żądania płacowe rodzimych specjalistów, którzy będą musieli liczyć się z konkurencją emigrantów?

Można powiedzieć, że życie nie znosi próżni i utrzymująca się nadal na wysokim poziomie emigracja zarobkowa Polaków, niekoniecznie spowoduje drenaż specjalistów, o ile rzeczywiście zainteresowanie obywateli innych krajów pracą w Polsce będzie się zwiększało.

Ta kwestia na razie pozostaje otwarta, trend jednak jest zauważalny.

Nie spada też zainteresowanie pracą za granicą samych Polaków. O ile jeszcze kilka lat temu trudno było samodzielnie zdecydować się na podjęcie decyzji o wyjeździe, jeśli nie mieliśmy kontaktów w innych krajach, o tyle teraz jest to coraz łatwiejsze.

Zaczynają działać określone mechanizmy prawne, dzięki którym poszukiwanie pracy w UE staje się efektywniejsze i bezpieczniejsze.

Pomocą służą również wyspecjalizowane portale, które tak jak np. jeden z popularniejszych - GoWork.pl - zapewnia nie tylko dostęp do informacji na temat różnych ofert (szczególnie na rynku niemieckim) ale również pozwala zapoznać się z opiniami na temat wielu pracodawców, polskich i zagranicznych. Baza opinii wciąż rośnie - dziś liczy sobie już ponad 2,5 mln wpisów dotyczących konkretnych pracodawców i warunków, jakie proponują.
Wiele osób przed podjęciem decyzji o zatrudnieniu, najpierw sięga do tego swoistego kompendium wiedzy o firmach, które powstaje na bieżąco, dzięki aktywnym użytkownikom, chcącym podzielić się informacjami na temat warunków zatrudnienia.

Według ostatnich badań firmy Gemius aż 75% poszukujących pracy (a jest to nadal co najmniej 2 miliony ludzi w Polsce) próbuje samodzielnie zweryfikować opinie o pracodawcach, korzystając z informacji w Internecie.

Rynek pracownika? Może kiedyś…

Pod koniec 2014 r. Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) obniżył się, co dało niektórym analitykom powód do twierdzenia, że w kolejnych miesiącach może dojść do widocznego spadku bezrobocia. Warto w tym miejscu przytoczyć również wyniki ostatniego Barometru Zatrudnienia ManpowerGroup - według nich już w pierwszym kwartale 2015 r. prognoza zatrudnienia wyniesie +5%.

Taki trend byłby ze wszech miar oczekiwany i pozytywny, czy daje to jednak powód do tak optymistycznych prognoz i twierdzenia, że już w bieżącym roku problem bezrobocia będzie mniej dokuczliwy? Na pewno nie. Byłby to niczym nieuzasadniony hurraoptymizm, który może się sprawdzać jedynie w wizjach propagandzistów, nijak się ma jednak do rzeczywistości.

A jak to wygląda naprawdę? Trudno się spodziewać jakichkolwiek radykalnych zmian. Małe firmy nadal będą się zmagać z różnymi problemami „dnia codziennego”, w związku z tym nie zaczną nagle rozglądać się za nowymi pracownikami (a to właśnie sektor MSP jest najbardziej liczącym się pracodawcą w Polsce). Zatrudnienie zwiększają przede wszystkim duże firmy.

Kto może liczyć na pracę i lepsze warunki zatrudnienia?

Jeśli na pierwszym miejscu wymienimy specjalistów IT, oczywiście nie pomylimy się - w ich przypadku rzeczywiście od wielu lat możemy mówić o rynku pracownika. Deficyt specjalistów w tym sektorze jest nadal na tyle duży, że firmy walcząc o pracownika, będą go musiały „kusić” nie tylko większymi zarobkami (wzrost płac w IT w ostatnich miesiącach sięga nawet kilkunastu procent i nadal utrzymuje się trend wzrostowy) ale także atrakcyjnymi benefitami.

Cytowany wyżej Barometr Zatrudnienia wskazuje również na dobre perspektywy zatrudnienia dla zainteresowanych pracą w kilku branżach: transporcie, logistyce, spedycji i w produkcji przemysłowej. Nadal nowych pracowników potrzebować też będzie handel.
Podobnie jak w ubiegłych latach, w 2015 r. większych problemów ze znalezieniem pracy nie powinni mieć również: pracownicy produkcyjni, operatorzy maszyn i specjaliści - ślusarze, frezerzy itp.
Polska gospodarka już zaczyna odczuwać brak wykwalifikowanych pracowników - absolwentów szkół zawodowych. To coraz bardziej palący problem, dlatego młodzi ludzie, mający jeszcze przed sobą wybór drogi zawodowej, powinni zwrócić uwagę na ofertę do niedawna traktowanych „po macoszemu” zasadniczych szkół zawodowych. Dzięki nim można zdobyć konkretne umiejętności, naprawdę przydatne na rynku pracy (krajowym i zagranicznym). Ukończenie ZSZ w żaden sposób nie blokuje też możliwości dalszego kształcenia.
Zdobywanie nowych kompetencji. Czy to się opłaca?

Jeśli już jesteśmy przy edukacji - zastanówmy się czy dokształcanie - zdobywanie nowych kompetencji i rozwijanie umiejętności w ramach już wykonywanego zawodu - jest dziś tak wysoko cenione przez pracodawców jak np. kilkanaście lat temu? Być może nie możemy już mówić o prawdziwej „eksplozji” ofert różnego rodzaju kursów i boom na tego typu usługi minął, ale nadal wiele osób widzi potrzebę ustawicznego kształcenia.

Ma to szczególne znaczenie dla tych, którzy na jakiś czas „wypadli” z obiegu (m.in. młodych matek) i korzystając z różnych form kształcenia (szkół policealnych, studiów podyplomowych, kursów, warsztatów) mogą nadrobić czas - realia wielu zawodów zmieniają się bardzo szybko, dlatego konieczne jest zapoznanie się z nowymi rozwiązaniami technologicznymi i organizacyjnymi.

Elastyczne formy kształcenia oferowane przez wiele ośrodków edukacyjnych (a także coraz popularniejszy e-learning) pozwalają też przekwalifikować się i zdobyć zupełnie nową pracę.

W ostatnim czasie pracodawcy coraz częściej oczekują od pracowników nie tylko tzw. umiejętności twardych, ale również (wcześniej nie tak bardzo docenianych) miękkich, które pozwalają efektywniej realizować zadania i skutecznie łączyć pracę indywidualną z zespołową. Jeśli chcemy takie umiejętności rozwijać - warto skorzystać z różnych szkoleń.

Zmiany formalne

W tym roku trudno się spodziewać wprowadzenia istotniejszych zmian w przepisach dotyczących zatrudnienia. W Kodeksie pracy pojawią się nowe zapisy dotyczące badań lekarskich dla pracowników - nie będzie konieczności wykonywania kolejnych, jeśli po zmianie pracy, stanowisko będzie podobne do poprzedniego. To pozytywna zmiana, jak każda, która ogranicza wszelkiego rodzaju formalności.

Istotniejsze nowości planowane są na początek 2016 r., co będzie oznaczało konieczność przygotowania się do nich już pod koniec tego roku. Zmieni się formuła umowy zlecenia. Pracodawcy będą zobowiązani odprowadzać od tego rodzaju umów składki ZUS (do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę).

Czy jest to dobra wiadomość dla pracowników? Niekoniecznie. Z jednej strony będą mogli korzystać z ubezpieczeń, z drugiej większość pracodawców na pewno zrekompensuje sobie te koszty obniżką wynagrodzeń. Na rynku pracy pojawi się też więcej umów o dzieło, wielu specjalistów podnosi również problem możliwości rozszerzenia się szarej strefy.

Jak moglibyśmy podsumować prognozy na roku 2015? Nie spodziewajmy się większych zmian. Jeśli nie chcemy dłużej czekać na znaczącą poprawę i wizja emigracji nie jest nam obca, a nawet uznajemy życie za granicą za pewnego rodzaju przygodę, być może warto dołączyć do wciąż dużej grupy rodaków, którzy wybrali życie na emigracji.

Konsultacja merytoryczna: GoWork Praca Rzeszów