Moda ślubna miewa swoje kamienie milowe. Wystarczy wspomnieć rok 1996 i rewolucyjną suknię ślubną Narciso Rodriguez. Od tamtej pory minęły prawie dwie dekady, a ja dalej szukam nowości, które wywarłyby na mnie piorunujące wrażenie, no może lepiej anielski zachwyt. Postanowiłam ponownie przyjrzeć się nadchodzącej modzie ślubnej i wyłapać najważniejsze trendy, jakie wyznaczyli projektanci na wiosnę 2015. Czy w dalszym ciągu pannom młodym pozostanie wybór między minimalistycznym strojem a tradycyjną bezą ?

Nowością na nadchodzący sezon w modzie ślubnej, a jednocześnie mocnym świeżym akcentem są ciekawe okrycia, peleryny i kurtki. W kolekcjach wiosna lato 2015 odnajdziemy różne długości projektów i bogactwo tekstur od eterycznych tiulów, eleganckich jedwabi, poprzez skomplikowane, misternie tkane struktury aż po grube wełniane materiały. Projektancie z chęcią sięgają po mniej tradycyjne tkaniny. Zauważyłam nietypowe dodatki z futerka królika czy skóry jagnięcej. Ekstrawagancko wyglądały kurteczki motocyklowe obszyte futerkiem, a nawet wzorowane na narciarskich.

Kolorystyka mody ślubnej w sezonie wiosna lato 2015 zdecydowanie oscyluje wokół błękitów, co wynika z przenikania się bajkowych trendów do świata mody. Królowa Elsa to nie tylko ulubiona bajka dziewczynek, ale najwyraźniej wzorzec piękna dla projektantów. Popularność zyskują także inne wiosenne kolory. Na wybiegach można było zobaczyć suknie ślubne w takich odcieniach jak lawendowy, różowy czy miętowy. Zastanawiam się jedynie, co w sytuacji kiedy panna młoda ubierze się na różowo, mają zrobić druhny ?

Natchnieniem dla nowych kolekcji na pewno stała się także Olivia Palermo, która do ślubu poszła w swetrze i szortach, na które założyła tiulową spódnicę, autorstwa Carolina Herrera. Spowodowało to niewątpliwie, że coraz więcej na wybiegach można było zobaczyć szortów i dzianin. Może dla niektórych taka stylizacja wydać się zbyt odważna, ale jest ciekawym rozwiązaniem na drugi strój podczas długiego weselnego wieczoru.

Kolejnym zauważalnym trendem jest seksowność sukien ślubnych, które wyglądają nie tylko z przodu pociągająco, ale także kuszą uwodzicielskim wykończeniem tyłu. Plecy stały się atutem panny młodej. Podkreślone przez dekoracyjne wykończenia, delikatne koronkowe pajęczynki, misternie wiązane sznureczki lub w całości odkryte.

Powracają też tradycyjne tiulowe bezy, które na wiosnę 2015 zostały ponownie przywrócone do łask. Możemy zobaczyć kaskadowe falbany rodem z bajek Disneya lub spódnice balerin jak u Carrie Bradshaw.

Nowością stało się dzielenie sukni ślubnej na dwie części. Na wybiegu znajdziecie wygodne zestawy, złożone z góry i dołu.

Marchesa zaproponowała ponadto możliwość wyboru każdej z części i samodzielnego skompletowania całości z różnych kawałków.

Nie sposób nie zauważyć powrotu do szalonych  lat 20. i 30. Lekkie zwiewne jedwabie, delikatne koronki, retro rękawy lub odsłonięte ramiona, charakterystyczne proste linie i popularne z tamtych czasów warstwy.
Zachęcam do obejrzenia zdjęć z galerii, być może znajdziecie wśród nich inispirację do własnej stylizacji panny młodej.