Kampania Red Valentino wiosna 2015 to powiew świeżości i romantyzmu. Wszystko byłoby super, gdyby nie zaskakujące podobieństwo zdjęć do innej klasycznej już kampani perfum Daisy, którą firmował Marc Jacobs. Młodsza linia włoskiego domu mody sprawiła, że odniosłam wrażenie déjà vu. Zdjęcia do kampanii wiosna 2015 Red Valentino wykonała Venetia Scott. Możemy obejrzeć serię słodkich obrazków z modelką Amelie Schmidt w roli głównej. W dziewczęcych, zwiewnych sukienkach niewinna Amelie pozuje na uroczej łące, w towarzystwie białego konia. Nie jest to unikalna koncepcja, a i sam wyraz zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Można je przez chwilę obejrzeć i zapomnieć, ponieważ nie zostawiają po sobie śladu, ani nie skłaniają do reflekcji czy wstrząsają. Tego właśnie oczekuję od kampanii reklamowych, że na moment przeniosą mnie do innego świata, oburzą czy zaczarują. W przypadku Red Valentino jest wyłącznie poprawnie. Poza tym wrażenie świeżości w tego typu przekazie osiągnął już Marc Jacob w 2011 roku. Uderzająco podobna estetyka nie broni się w tym wydaniu. Po Valentino spodziewałabym się czegoś więcej, nawet po jego tańszej linii.