Świat bajek coraz częściej przenika do rzeczywistości i motywy baśniowe odnajdziemy w niejednej kolekcji. Ostatnim hitem wśród mniejszych i większych dziewczynek jest Kraina Lodu z Królową Elsą w roli głównej, która z zimnej, złej postaci zmienia się w uroczą i dobrą dziewczynę (Skąd tyle wiem o bajkach? Zapytałam zaprzyjaźnionej dziewczynki, która streściła mi całą bajkę z wszystkimi detalami). Przypuszczam, że właśnie Królową Arendelle miał na myśli Alfred Angelo, kiedy projektował suknię, którą zadebiutował podczas Tygodnia Mody Ślubnej wiosna 2015. Powstała idealna sukienka Królowej Lodu z jedwabnej organzy, wyszywana drobnymi kryształkami. Uzupełniała ją delikatna zwiewna peleryna, idealna do unoszenia przez zimny, rześki wiaterek. Nawet spadający z boku warkocz, w który uczesana została modelka, przypominał bajkową Elsę w całej królewskiej okazałości. Jak na ironię, Elsa jest pierwszą księżniczką, a dokładnie królową Disneya, która do końca bajki nie odnajduje swojego księcia. Czyżby postać silnej, samodzielnej kobiety, nie opierającej się na silnym męskim ramieniu, wkroczyła do baśniowej krainy?

Wielu projektantów podczas pokazów sięgało po zimowe motywy w prezentowanych kolekcjach ślubnych. Blade, lodowato niebieskie materiały to nadciągający wielki trend w modzie ślubnej w kolekcjach wiosna lato 2015. Oglądając pokazy, można było zaobserwować to, że pastele również zaczęły wypierać klasyczne biele i stały się pociągającą alternatywą dla odważniejszych kandydatek na żony. Theia zaproponowała minimalistyczną odmianę Elsy z tradycyjnym francuskim warkoczem, plecionym z tyłu. Houghton królową zimnej aury przeniósł do Silverlake lub Brooklynu, ubierając bardziej w duchu after-party niż podniosłej uroczystości. Natomiast łagodny odcień niebieskiego wyglądał uroczo. Obejrzyjcie w galerii pod artykułem propozycje mody ślubnej prosto z wybiegów. Czy któraś z sukien przypadła Wam szczególnie do gustu?