Odkąd Tomasz Kammel związał się z Katarzyną Niezgodą, założona przez niego firma PR zaczęła zarabiać olbrzymie pieniądze. Dyrektor Niezgoda była odpowiedzialna za szkolenia pracowników i to właśnie ona kierowała ich do swego narzeczonego. Rachunki płaciły banki, w których Niezgoda była zatrudniona. Gdy sprawa wyszła na jaw, zarówno prokuratora i ABM zaczęły się interesować sprawą i wyliczyli, że para wyciągnęła aż 16 milionów złotych.

Przez cztery pierwsze lata firma Kammela, Sparrow osiągała roczne obroty rzędu 1-2 mln zł.
Aż do 2005 r., kiedy jej przychody wzrosły skokowo do 5,5 mln zł. Wtedy właśnie wśród głównych odbiorców usług spółki na pierwszym miejscu pojawił się bank BPH, w którym pracowała Niezgoda. Taki sam status miał w latach 2006 i 2007, kiedy przychody Sparrow sięgnęły 9,2 mln zł.
Jednak dobre czasy się skończyły dla pary. Kasia została bez pracy, a Tomek ma niewiele zleceń oraz został wylany z telewizji publicznej.
Para zaczyna powoli żyć jak reszta Polaków. Jak doniósł "Fakt", Niezgoda zamieniła sushi na kiełbasę, którą można nabyć już za 10 złotych.
Tomek poszedł w ślady Kasi i zamienił swoje Porsche warte 300 tysięcy złotych na skuter Vespa za 16 tysięcy złotych. Skuter jest nie tylko o wiele tańszy, to na dodatek mało co pali, w porównaniu do samochodu.
Dla Kasi zmiana sushi na kiełbasę, jest tak samo bolesna, jak dla Tomka zmiana środków komunikacji.
Oczywiście polska kiełbasa oraz Vespa to jeszcze rarytas, jednak gdy oszczędności się skończą….