Tego dnia Tom Jones uświetni ceremonię Telekamer.
Będzie to krótki recital przygotowany specjalnie dla czytelników Tele Tygodnia oraz widzów programu II TVP.

Wszystkich zainteresowanych dziennikarzy zapraszamy na Konferencje!
* 2 luty / poniedziałek / 
* Hotel Sofitel Victoria Warsaw
* Sala BELVEDERE
* Start : godzina 13:00 
Czekam na Wasze zgłoszenia mailowe!

Dziennikarze nie wpisani na listę nie będą wpuszczani na konferencję.
Prosimy o wcześniejsze przybycie. O godzinie 13:00 sala konferencyjna zostanie zamknięta
Wiadomość dla fotoreporterów: Czas na zdjęcia będzie przewidziany podczas pierwszych 5 minut konferencji.



Music Week: "24 Hours" to jego najbardziej szczera i współcześnie brzmiąca płyta od lat… Olśniewający powrót.  

Kilka dni temu do sklepów trafiła zupełnie nowa, studyjna płyta Toma Jonesa „24 Hours”. To pierwszy album Toma dla S Curve/EMI. Został nagrany w Los Angeles w ciągu zeszłego roku, a jego produkcją zajęli się przede wszystkim Future Cut - drum 'n' bassowa ekipa znana ze współpracy z Lily Allen, Dizzee Rascalem i Goldiem. Na płycie znalazł się między innymi zrzucający kapcie z nóg kawałek 'I'm Alive' (wyprodukowany przez S*A*M i Sluggo), żywiołowy utwór taneczny, który Tom śpiewa z energią sugerującą zasilanie atomowe, a także wysmakowany soulowy singiel 'If He Should Ever Leave You' oraz genialny popowy numer 'Give A Little Love'. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane: biali potrafią tańczyć. A Tom jak nikt potrafi śpiewać energetyczne, imprezowe kawałki, choć to akurat wiadomo nie od dziś. 
Jednak '24 Hours' oferuje znacznie więcej. 'The Hitter' Bruce’a Springsteena (w produkcji Betty Wright, Mike’a Manginiego i Steve’a Greenberga) to niezwykła, przepełniona smutkiem opowieść o zmęczonym życiem bokserze: Tom oddaje rezygnację bohatera z dramatyzmem godnym Richarda Burtona w najlepszej szekspirowskiej formie. Atmosferę refleksji kontynuuje kluczowy utwór na płycie ‘Seasons’, w którym artysta bezlitośnie rozlicza się ze swoją przeszłością, śpiewając: „There’s a reason for passing time, These are the seasons of my life” (Czas mija nie bez przyczyny, oto pory roku mego życia.) To historyczny album Toma Jonesa, kwintesencja jego siły, dojrzałości i charakteru, co najlepiej pokazuje piosenka tytułowa: przejmujące dreszczem spojrzenie w otchłań wyśpiewane ze wzniosłą powagą. 
W wieku 68 lat Sir Tom Jones, który niedawno otrzymał tytuł szlachecki, wciąż pracuje na pełnych obrotach, uwielbia muzykę i pozostaje wielkim artystą. Bożyszcze kilku pokoleń kobiet od ponad 50 lat wierny swojej żonie. Artysta, który sprzedał już ponad 100 milionów płyt na całym świecie. Nikt nie zaprzeczy, że od początku kariery słynnego Walijczyka jego niezawodnym znakiem rozpoznawczym jest przede wszystkim niesamowity głos, którego publiczność na całym świecie ma okazję słuchać już od ponad 30 lat. Dzięki '24 Hours' z pewnością powróci na szczyty list przebojów i do sal koncertowych świata oraz serc fanów. Sam artysta komentuje sytuację znacznie skromniej: „Otwieram znów kram. Zobaczymy, kto do mnie zajrzy.”