Po zamach z 11 września 2001 roku minęło 8 lat. Chociaż obecnie już prawie nikt nie analizuje jak do tego doszło to jednak fakty są jedne: w Pentagon wcale nie uderzył samolot! Podczas zamachów zginęło 2 974 osoby. Chociaż wszystkie wydarzenia składają się w logiczną całość to jednak tak nie jest! O 9.37 samolot amerykańskich linii lotniczych o numerze 77 uderza w Pentagon. Zabija 125 osób w budynku i 64 osoby lecące samolotem. Stany Zjednoczone z pilota feralnego lotu 77 czynią bohatera, który starał się zapobiec uderzeniu samolotu w najważniejszą część Pentagonu. Jednak już tutaj pojawiają się pytania: dlaczego nie ma filmu ukazującego samolot, spadający na pentagon, gdzie są walizki? Czy wreszcie dlaczego osoba będąca w pobliżu słyszy dużo większy huk? I dlaczego taśmy na których byłby widoczny samolot z The Sheridan Hotel został skonfiskowane przez FBI?
Zakładając, że jednak samolot uderzył w Pentagon i że pilotem był Hani Hanjour odsłania nam się pierwsza nie wyjaśniona zagadka. Hani Hanjour przez swoją szkołę pilotażu został opisany jako bardzo przeciętny pilot, który ledwo co zdał egzaminy. Na dodatek kontrolerzy ruchu byli przekonani, że mają doczynienia z pilotem wojskowym, który wcześniej latał na wojskowych maszynach.

Jednak oprócz umiejętności pilota pojawiają się pytania związane z samym wypadkiem. Po pierwsze samolot wcześniej powinien uderzyć jakąś częścią o ziemię i powinien zostawić ślady na trawniku. Tymczasem jak to zwykle koło Penatgonu trawnik był w idealnym stanie i nie wyglądał jakby coś w niego uderzyło. Co więcej skoro silniki wybuchły to powinien być jakikolwiek ślad na trawniku. 
Co ciekawe na jednym ze zdjęć możemy zaobserwować srebrny wybuch, który rzekomo nastąpił po katastrofie. Tego typu srebrny wybuch nie mógł się pojawić po eksplozji silnika. Srebrna smuga pojawia się po wybuchu Cordite, który jest bezpośrednio używany w celach militarnych. 
Jedno jest pewne, że samolot który uderzył w Penatgon nie był zwykłą maszyną cywliną…