Podążając tropem najdroższych, po wczorajszym piwie za 900 złotych, trafiliśmy na hamburgera za 200 dolarów.

Można go zjeść raz w tygodniu w jednym z (i tu niespodzianka) Burger Kingów na londyńskim West Endzie. Tak, tak – fast food słynny z Whoppera przedstawił smakoszom luksusową wersję hamburgera, którego nazwano po prostu „The Burger”. Pod tą niepozorną nazwą kryją się: jedna z lepszych (i droższych) wołowina na świecie – japońska Wagyu, hiszpańska szynka Pata Negra, białe trufle, krystaliczna cebulka, najlepszy ocet balsamiczny z Modeny i roszponka doprawione majonezem z szalotką i różową solą z Himalajów. A wszystko to na delikatnej truflowo-szafranowej bułce.

Nie jest to kaprys menadżerów koncernu, ale akcja charytatywna. Bardziej zasobni miłośnicy Burger Kinga zamiast zwykłego Whoppera, kupując wypasionego Burgera mogą wspomóc londyńską organizację pomagającą dzieciakom z rodzin patologicznych.