Kilka dni temu producenci chyba najbardziej popularnego na świecie pokazu kosmetycznego o nazwie The Makeup Show – The Powder Group i Metropolitan Events & Production – w związku ze zbliżającym się 5-leciem tego wydarzenia z dumą podali oficjalnie terminy pokazów w Los Angeles i Nowym Jorku na rok 2010. I tak oto pierwszy z nich – The Makeup Show LA – odbędzie się 28 lutego i 1 marca od rana do wieczora na California Market Center przy East Ninth Street 110 w Los Angeles. Drugi natomiast – The Makeup Show NYC – odbędzie się dokładnie w tych samych godzinach, lecz 16 i 17 maja w Metropolitan Pavilion przy West 18 Street 125 w Nowym Jorku.

W trakcie tych dwóch dni The Makeup Show zgromadzi wystawców praktycznie z każdej dziedziny makijażu artystycznego. I uwaga… znajdzie się pośród nich także nasz polski… Inglot! Ponadto niektóre firmy będą miały możliwość wynajęcia specjalnej auli na 45-minutowy wykład o swoich najnowszych produktach. Jednakże jej wynajęcie odbywać się będzie na zasadzie, kto pierwszy ten lepszy. Przewidywana liczba uczestników wynosi ok. 2500 osób.

W The Makeup Show zazwyczaj uczestniczą osoby, których profesja nierozerwalnie wiąże się właśnie z tego rodzaju kosmetyką. Może to być na przykład moda i uroda, film i telewizja, teatry, salony kosmetyczne, ośrodki spa, artyści, a nawet zwykli studenci. Podczas pokazów wystawcy mogą nie tylko zaprezentować swoje najnowsze produkty, lecz także zacząć je w pewien sposób upłynniać. The Makeup Show stanowi bowiem najlepszy moment na to, aby nawiązać kontakty handlowe. Poza skupiskiem stanowisk, na których wystawcy wyeksponują swoje produkty będą też rozmaite pokazy, galerie, fora biznesowe, a nawet warsztaty. Więcej szczegółów na ten temat organizatorzy planują zamieścić na oficjalnej stronie internetowej jeszcze w grudniu. (http://www.themakeupshow.com/).
O ubiegłorocznym The Makeup Show, które miało swój debiut w Los Angeles tamtejsza prasa rozpisywała się następująco: „Były tam laski z fioletowymi włosami i dopasowanymi do nich ustami, opalone i smukłe blondynki w czerni, starsi panowie w garniturach, szczuplutcy chłopcy z eyelinerem na oczach i artystycznie podkreślonymi kościami policzkowymi, dragqueen, pasjonaci mody, a także mamy prosto z przedmieścia”. Z kolei nowojorska modelka oraz wokalistka Theo Kogan, która promowała tam własną linię produktów Armour Beauty określiła to wydarzenie jako: „konwencję »Star Trek« dla urody”. I chyba jest w tym coś z prawdy…