Czy Nowy Jork musi być aż taki modny? Na co dzień pękająca w szwach od stylowych ludzi stolica jednego z największych tygodni mody, która co chwila staje się scenografią  kolejnych kultowych filmów, teledysków i sesji zdjęciowych jest mekką fashionistów. Nikogo zapewne nie dziwi, że skoro ma powstać monumentalna wystawa podsumowująca dokonania mody w ciągu ostatniego stulecia, to właśnie w tym mieście.

29 listopada w Fashion Institute of Technology została otwarta wystawa pt. „The Great Designers”. Jest to pierwsza część zaplanowanego na cały rok projektu podsumowującego dokonania 100 największych kreatorów mody XX i XXI wieku. W alei zasłużonych przewidziano miejsce dla każdego, kto ma swój wkład w definicji mody i stylu – od najbardziej utytułowanych klasyków (Christian Dior, Oscar de la Renta, ) po współczesnych wizjonerów (Alexander McQueen, Gareth Pugh).

Kuratorzy zdecydowali się na podzielenie ekspozycji na dwie części ze względu na ogrom dorobku projektantów, którego nie można pominąć chcąc odtworzyć historię mody w sposób wiarygodny. Pierwsza część, obejmująca 50  kreatorów potrwa do 8 maja, natomiast już 23 maja zostanie otwarta wystawa z dziełami pozostałych 50 artystów. Dzieła będą prezentowane w porządku alfabetycznym wg nazwisk projektantów.

Wystawa „The Great Designers” może być jedyną okazją aby ujrzeć na własne oczy krawieckie perełki. Suknia Oscara de la Renty z 1978 roku, metaliczna kreacja Thierrego Muglera z lat osiemdziesiątych, czy datowana na rok ’35 Elsa Schapirelli … słowo daję, nawet stylistyczny ignorant może dostrzec w tych ciuchach iskrę sztuki.

Dla tych, którzy w ciągu najbliższego roku nie wybierają się za Ocean muzeum FIT przygotowało nagrodę pocieszenia. Równolegle do wystawy trwają prace nad wydaniem albumu, w którym prócz najbardziej ikonicznych dzieł 100 kreatorów znajdzie się esej o historii muzeum. Książka pt. „ The Great Designers: Fashion’s hall of fame from A to Z” trafi na rynek nakładem wydawnictwa Taschen w kwietniu 2012 roku.

 

Autor: Martyna Wasilewska