Obserwując współczesne trendy konsumpcyjne, dochodzę do wniosku, że najbardziej pożądanym gadżetami w XXI wieku są telefony komórkowe. Są to swego rodzaju dodatki do naszego codziennego życia, które w jakimś stopniu odkrywają przed innymi naszą osobowość. W zależnośći od wieku oraz naszego statusu chcemy mieć różne telefony. Jeśli zobaczymy osobę z iPhonem, to możemy łatwo stwierdzić, że jest to osoba podążająca za współczesnymi trendami, która chce być cały czas na topie oraz lubi proste i klarowne rozwiązania. Z drugiej strony iPhone jest produktem masowym, który może oznaczać, że nie jesteśmy indywidualnościami, gdyż w takim wypadku raczej wybralibyśmy telefon, który nie jest powszechnie używany. Z kolei jeśli w dłoni danej osoby zobaczymy Blackberrego, to możemy stwierdzić, że jest to biznesmen, który jest człowiekiem zorganizowanym i lubi mieć wszystko poukładane. W Polsce jest to telefon mało popularny, przez co możemy stwierdzić, że osoba jest indywidualnością, gdyż nie jest to produkt tak masowy jak iPhone. Z drugiej strony w Stanach Zjednoczonych Blackberryego ma praktycznie każdy i tym samym nie możemy mówić tu o odzwierciedlaniu naszej osobowości. 

Na pewno telefony komórkowe stały się urządzeniem, bez których nie wyobrażamy sobie już życia i które w jakimś stopniu są częścią rzeczywistości, którą sobie kreujemy. W końcu nie jest to tylko urządzenie do dzwonienia, ale również do słuchania muzyki, sprawdzania poczty i surfowania po internecie. Ja jedynie się zastanawiam, czy za kilka lat nie będzie tak, że to urządzenia elektroniczne będą kierować naszym życiem. Gdyż obserwując ludzi, już teraz dochodzę do wniosku, że w jakimś stopniu kierują, gdyż często kupujemy urządzenia elektroniczne, które tak naprawdę nie są nam potrzebne... I stajemy się ich więźniami, dlatego gorzej będzie za kilka lat jak to one przejmą władzę nad człowiekiem...