Na YouTube użytkownicy mogą znaleźć ulubione teledyski, zarówno te stare, jak i te, nowe, które jeszcze nie zdążyły wejść nawet na antenę.
Nic dziwnego, że o YouTube mówi się, że są jak MTV, tylko, że w Internecie.
Sześć z dziesięciu najczęściej oglądanych filmików w serwisie to właśnie teledyski, a muzycy i wytwórnie odpowiadają za co najmniej 8 mld wejść na stronę
YouTube poinformował na swoim blogu internautów o konieczności nie tylko usunięcia wszystkich treści udostępnionych przez Warner, ale i tworzone przez użytkowników materiały wykorzystujące utwory artystów, którzy mają kontrakty z wytwórnią.


Warner jednak ma nadzieję, że dojdzie do porozumienia z YouTube, lecz również przyznaje, że doszło do zerwania rozmów. „Nie możemy zaakceptować warunków, które są nie fair w stosunku do artystów, kompozytorów i całej wytwórni".

Jak potoczą się sprawy? Czy rzeczywiście nie będzie można już oglądać teledysków w Internecie?