Wybieg w namiocie Mercedes-Benz na Fashion Week na chwilę wypełniła fala błękitnego oceanu. Następne pojawiające się po sobie kolory, określiły bajkowo- tęczowy wyraz kolekcji Lacoste na Wiosnę/ Lato 2010. 
W tle leciała piosenka podobna do Disney-owskich motywów muzycznych, 
z odgłosami cykania świerszczy, ptaków, odbijającej się od rakiety piłki tenisowej. Melodia pobudziła zmysły nowojorczyków, odciągając ich od zgiełku miasta, do letniego, przyjemnego dnia na korcie czy plaży.

Pokaz Lacoste rozpoczął się paletą niebieską i czarno-białą. Modelki miały na sobie klasyczne koszulki polo, niektóre z dekoltem V. Do tego dopasowane w talii sweterki, również z krótkimi rękawkami powyżej łokcia i urocze popelinowe, plisowane spódniczki. Koszulki - toga, kostiumy kąpielowe z paskami i popularne tego lata kombinezony. Wszystko z nowymi detalami i dodatkami. Wersja dla mężczyzn to dopasowane szorty zestawione z polo i ciężkie bawełniane kurtki z kontrastowymi kolorowymi lamówkami na kołnierzu i kieszeniach. Stroje odpowiednie zarówno w ciągu dnia jak i nocy. 
Buty na przyszły sezon to wysokie trampki i lekkie sandałki , niektóre z drobnym obcasem. Dla Panów klasyczne wyższe i niższe trampki (także w wersji w siateczkę), sandały od przeróżnych kolorów: szarości, bieli ku fluorescencyjnej żółtej barwie.

Zakończono show szybkim przejściem modeli w odzieży w odcieniu słonecznych żółtych polo, spodni, strojów kąpielowych i sukienek pozostawiając wrażenie jakby po wybiegu przetoczyły się cytryny. 
Projektant Chrisophe Lemaire skupił swoją kolekcję na słowach “ prostota, sport i szyk”. To zdecydowana kolekcja z klasyczną, znaną nam odzieżą Lacoste
ale przerobioną dla nowoczesnej sylwetki. Mało to nowych trendów. Teraz należy czekać, aż gwiazdy takie jak Peaches, Pixie Geoldof, Alice Dellal czy Ruby Stewart siedzące na widowni, ruszą na zakupy i dadzą się sfotografować paparazzim w popularnej marce. To co prawda, nie jest to styl żadnej z nich, ale to zalety Lacoste - każdy znajdzie coś dla siebie