Obecnie wielu młodych ludzi marzy o zrobieniu sobie fajnego tatuażu, sporo z nich już się jakiegoś dorobiło. Niestety stara generacja zdaje się nas nie rozumieć. Ciągle twierdzi, że tatuaże są nierozerwalnie związane z subkulturą więzienną. Drażnią ich „dziary” młodych, często do tego dodając frazes: „pomyśl jak z tym będziesz wyglądać, gdy będziesz w moim wieku”.

W sumie jak to może wyglądać na starość? Wyobrażacie sobie babcie w tatuażach?

Nie musicie nic sobie wyobrażać, wystarczy spojrzeć na Isobel Varley. Ma 70 lat i prawie całe ciało wytatuowane. Nawet zgoliła sobie głowię, by zwiększyć powierzchnię ciała pod swoje niezwykłe hobby. Zaczęło się w wieku 49 lat, gdy wyobraziła sobie na łopatce jaskółkę. Tak to jej się spodobało, że postanowiła zrealizować fantazję. Później do tego doszła orchidea na łydce, diabeł na podbrzuszu, stado tygrysów i poszło z górki! Dziś figuruje w Księdze Rekordów Guinnessa.

Szokujące? To jeszcze nie wszystko. Interesująca starsza pani fascynuje się także piercingiem. Dziś ma 49 kolczyków, z czego kilkanaście (jaka sama przyznaje) w miejscach intymnych…