Moda na tatuaże nie przemija. Co więcej, podobno znaczny odsetek ludzi się od nich uzależnia. A zatem, czy rzeczywiście warto fundować sobie na ciele takie nieodwracalne znamię? O tym, że jednak warto, zdają się nam co jakiś czas przypominać różnego kalibru gwiazdy, które wciąż z dumą prezentują najrozmaitsze wzory na wszelkich bankietach i oficjalnych galach, a także na plaży. Chodzi albowiem o to, aby tatuaż był jak najbardziej oryginalny lub wręcz szokujący. Wbrew pozorom tego rodzaju tendencja dotyczy bardziej kobiet niż mężczyzn. A zatem popatrzmy, jakiego rodzaju tatuaże są popularne i kim możemy się inspirować?

Pośród gwiazd Hollywoodu znana ze swoich licznych tatuaży jest obecna partnerka Brada Pitta – kontrowersyjna Angelina Jolie. Podobno aktorka ma ich 23, ale sama stanowczo zaprzecza, jakoby to była prawda. Część z nich to podobno plotki, część z nich jest spowita tajemnicą, reszta natomiast została usunięta. Najbardziej charakterystyczny jest jej tatuaż znajdujący się na plecach, który jednak dość ciężko rozszyfrować. Z kolei niewielki cytat ze skryptu szekspirowskiego „Króla Lira”: „We will all laughat gilded butterflies” wytatuowała sobie na plecach aktorka Megan Fox. Innym przykładem niech będzie gwiazda polskiej estrady Doda, która ma wytatuowane ogromne skrzydła.
Równie popularne są tatuaże będące mniejszym lub większym dowodem miłości, a także małe i stosunkowo trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka wzorki. I tak oto, na przykład Pamela Anderson, sprawiła sobie swego czasu tatuaż z napisem „Tommy”, który w pierwszym odruchu przemianowała na „Mommy”, a w późniejszym okresie usunęła wraz z całą resztą. Podobnie Heather Locker, po rozstaniu z Richie’m Sambora kazała zmienić imię ukochanego na słowo „Finch”, resztę natomiast przykryła różą. Zdecydowanie mniej zachodu ze zmianą tatuażu miał Johnny Depp, który po zakończeniu związku z aktorką Winoną Ryder z „Winona Forever” usunął jedynie końcówkę „na”.

Innego rodzaju tatuaże to tatuaże ukryte – na dłoniach, karku, palcach, a nawet stopach. Taki tatuaż mają chociażby Avril Lavigne i Jessica Alba na nadgarstku, a także Charlize Theron na kostce u nogi, co prawdę mówiąc prezentuje się nad wyraz seksownie.
A zatem, jak widać pomysłów na tatuaże gwiazdom nie brakuje. Mało tego, potrafią one niezwykle szybko interweniować i w sprytny sposób modyfikować, a nawet usuwać tatuaże, wówczas gdy sytuacja wydaje się być po części kryzysowa. Wam pozostawiam dowolność wyboru, bo przecież o gustach się nie dyskutuje…