Natasza Urbańska, która, mimo, że występują jako gwiazda, a nie tancerka w Tańcu z gwiazdami, wcale nie przekonuje do siebie publiczności. Zawodowa tancerka została wyprzedzona przez Anię Muchę, która zaczyna robić olbrzymie postępy. Ostatnio dziennikarz z TV Max zapytał się zawodową tancerkę o to, że „wszędzie słychać głosy, że to niesprawiedliwe wobec innych, bo przecież Pani jest tancerką”. Natasza na to szybko odpowiedziała, że „Taniec towarzyski to zupełnie inna bajka. Oczywiście wiem, że jest mi łatwiej. Przez 10 lat trenowałam gimnastykę artystyczną, jestem wysportowana, rozciągnięta, może mam lepszą koordynację ruchów. Ale kroków poszczególnych tańców muszę się uczyć od początku, jak wszyscy. To dla mnie czarna magia."

Natasza jakoś nas nie przekonuje, tym bardziej, że sama artystka, która żyje z tańca, na swojej stronie internetowej opublikowała takie informacje:
Wielokrotna mistrzyni Warszawy w gimnastyce artystycznej. Występuje we wszystkich spektaklach Teatru Studio Buffo. Gra między innymi: główną rolę "Ankę" w kultowym musicalu "METRO". "Królową" w spektaklu muzycznym "PANNA TUTLI PUTLI" łącząc swe talenty taneczne, wokalne i aktorskie. "Rosalinę"w musicalu "ROMEO I JULIA". "Tygrysią Lilię" w musicalu "PIOTRUŚ PAN" (2000 r.) itd…..

„Czarna magia” owszem, ale dla Otylii Jędrzejczak!