Ostatnio o Lindsay Lohan wiecej się mówilo pod kątem jej burzliwego lesbijskiego związku z Samantą Jonson niż faktycznej kariery filmowej.

Agentom byłej dziecięcej gwiazdy nadal się jednak wydaje, że mają pod opieką wielką sławę. Zaprzeczyli jakoby Lindsay chciała wystąpić w najnowszej wersji Big Brothera i skomentowali to jako „tandetny sposób na stworzenie szumu wokół programu”. Reklama raczej by nie podziałała, wieść o tym, że Lidsay Lohan ma wystąpić w realisty-show zapoczątkowała plotki o końcu jej kariery filmowej. Nie wiadomo, kto pierwszy powiedział, że Lindsay wystąpi. Być może ci sami agenci, by sprawdzić reakcję ludzi i sprawić, że o ich klientce jeszcze raz będzie głośno?

Tymczasem Lindsay zajmuje się promocją nowej linii legginsów (ubrać się jak ona możemy za cenę od 60 do 132 Dolarów, a więc przerażająco tanio). Sama te cuda zaprojektowała, co może wyjaśniać, czemu właściwie ma je na sobie. Tylko czy znajdzie się jeszcze ktoś, kto zechce kupić jej projekty? Jeden z modeli ma z boku powycinane spore prostokąty, pokazując całą nogę aż po bok pośladka. Do tego mocno powycinana żółta góra w panterkę i Lindsay obejmująca coś bardzo przypominającego rurę do tańca gogo. Zafascynowanie Lindsay striptizem mogliśmy obserwować już w pierwszych scenach jej fatalnego filmu „Wiem, kto mnie zabił”. Patrząc na to zdjęcie aż chciałoby się zapytać: ”I kto tu jest tandetny?”

Obecnie Lindsay gości w stolicy Francji, gdzie uczestniczy w pokazach „Fashin Week”. 
Zastanawiające jest, że dziecięce gwiazdy uparcie trzymają się show-biznesu, zamiast spakować rzeczy, opuścić Hollywood i wrócić do szkoły. Lindsay ma dopiero 23 lata a konsekwentnie stara się zaprzepaścić swoje szanse na normalne życie