A prościej wyrażając -zwierzyńcem, ponieważ artystka zamienia kamienie i głazy w zwierzęta i ptaki, a czasem w kwiaty i inne rośliny. Jak twierdzi Suzi, nie da się znaleźć w jej kolekcji dwóch bardzo podobnych do siebie kotków czy innych stworzeń. Wynika to nie z tego, że artystka nie potrafi narysować dwóch jednakowych obrazów, a z tego, że nie ma dwóch identycznych kamieni. Każdy kamień dla Suzi jest w swym rodzaju prototypem kolejnego rysunku, przypomina którą kolwiek postać - bądź to małpkę, czy konia albo fantastyczny kwiat. Gotowe prace często wykorzystują jako jeden z elementów pejzażu, lub jako małe i sympatyczne pamiątki.