W niektórych przypadkach współistnienia mody i sztuki nie da się negować. Po pierwsze, wtedy gdy jedna czerpie z drugiej bez niedopowiedzeń – przykładem tego mogą być printy na sukienkach ściągnięte żywcem z malarskich płócien. Po drugie – gdy marka modowa osiąga poziom prestiżu równemu największym artystom. Do takich artystów z pewnością należy Christian Loboutin. Jego szpilki to już nie tylko buty - to dzieła sztuki. Zasługujące na własną wystawę.

Christian Loboutin Muzeum Designu Londyn Christian Loboutin Muzeum Designu Londyn

Docenili ten fakt właściciele , w którym to właśnie od 1 maja do 9 lipca można podziwiać dzieła francuskiego szewca-wizjonera. Charakterystyczne czerwone podeszwy, oszałamiające obcasy, świecące tkaniny, neonowe kolory. Wystawa prezentuje największe perełki, które wyszedłszy spod ręki projektanta, odebrały mowę znawcom mody z całego świata. Teraz i my możemy pozwolić mu się olśnić i zainspirować, choćby przez wystawową szybę. A następnie pod wpływem natchnienia kupić nową parę szpilek, których nigdy nie ma się zbyt wiele, choćby wysypywały się z szafy. Niekoniecznie z czerwoną podeszwą, której prestiż słono kosztuje. Mogą być tańsze, ale koniecznie wpisujące się w filozofię Loboutina: na wysokim obcasie pozwalającym patrzeć na świat z góry. To w końcu nie wydane pieniądze nadają szpilkom wartość, ale pewność siebie, którą to one dają kobiecie.

Christian Loboutin Muzeum Designu Londyn

Przedsmak wystawy można poczuć oglądając trailer ze strony Muzeum Designu:

 

 

Autor: Zuzanna Sołtys
Zdjęcia: www.shoewawa.com, www.fashion.telegraph.co.uk